Polski Cukier Toruń - Energa Czarni Słupsk 78:72 w pierwszym meczu półfinałowym

Polski Cukier Toruń wygrał u siebie z Energą Czarnymi Słupsk 78:72 w pierwszym meczu półfinałowym ekstraklasy koszykarzy.


"Mieliśmy świadomość, że rywal jest wymagający, ale byliśmy odpowiednio przygotowani do meczu. Bałem się, że dłuższa przerwa przed półfinałami wybije nas z rytmu, ale nic takiego nie miało miejsca" - ocenił Obie Trotter, który zdobył 21 punktów.

Reklama

Torunianie toczyli z zespołem ze Słupska wyrównany bój przez cztery kwarty. W drużynie gości aż pięciu graczy rzuciło przynajmniej 10 punktów, a najskuteczniejszy był Anthony Goods - 14.

"Od samego początku założyliśmy sobie, że wyjdziemy agresywnie i zdominujemy fizycznie rywali. Oni są po bardzo trudnej serii z Anwilem. Grali pięć meczów, a czterech zawodników występowało na parkiecie najczęściej powyżej 30 minut. Musieliśmy zaprezentować odpowiednią intensywność. Atakowaliśmy deskę i zdobyliśmy wiele cennych punktów po ponowieniach akcji" - wskazał podkoszowy Polskiego Cukru Krzysztof Sulima.

Jego zdaniem bardzo ważną rolę w zwycięstwie odegrali kibice. "Pomogli nam i dodali w końcówce "powera". Bardzo im dziękuję, że tak licznie pojawili się w hali i odpowiedzieli na moją prośbę o wsparcie" - dodał Sulima.

Rolę fanów docenił również trener Jacek Winnicki. "Zapraszamy wszystkich w sobotę na kolejny mecz. Wsparcie trybun będzie dla nas niezwykle ważne. Dziś wszyscy widzieli, że Czarni się nie położą przed nami i nie oddadzą miejsca w wielkim finale za darmo. Jeszcze nic się nie wydarzyło. Prowadzimy dopiero 1-0" - mówił szkoleniowiec.

W podobnym tonie wypowiadał się kapitan gospodarzy Łukasz Wiśniewski.

"O naszym zwycięstwie zdecydowała przewaga w zbiórkach. Ten element był kluczowy w ćwierćfinałach, jest i teraz. Musimy spokojnie odpocząć do soboty i znów zaprezentować taką agresywność" - podkreślił doświadczony koszykarz.

Torunianie zebrali w czwartkowym meczu 41 piłek, a rywale 30.

Słupszczanie nie robili dramatu z porażki. "To tylko jeden mecz. Przegraliśmy, ale seria jest długa, więc jeszcze nic się nie stało" - wspomniał trener gości Roberts Stelmahers. Grzegorz Surmacz ocenił, że rywale zwyciężyli dzięki lepszej grze pod koszem i ponowieniom akcji. "Mieliśmy również za dużo strat - szczególnie w pierwszej połowie. Na wyjeździe w tej fazie rozgrywek nie ma miejsca na takie błędy" - podsumował.

Rywalizacja w półfinale toczy się do trzech wygranych. Kolejny mecz zaplanowany został na sobotę 20 maja w Toruniu, początek o godzinie 17.45.

Pierwszy mecz półfinałowy:


Polski Cukier Toruń - Energa Czarni Słupsk 78:72 (17:18, 27:23, 16:16, 18:15)

Stan rywalizacji play off (do trzech zwycięstw) 1-0.

Polski Cukier Toruń: Obie Trotter 21, Łukasz Wiśniewski 14, Kyle Weaver 13, Krzysztof Sulima 8, Jure Skific 8, Cheikh Mbodj 7, Maksym Sanduł 4, Tomasz Śnieg 3, Bartosz Diduszko 0.

Energa Czarni Słupsk: Anthony Goods 14, David Kravish 13, Grzegorz Surmacz 13, Chavaughn Lewis 12, Mantas Cesnauskis 10, Marcus Ginyard 7, Łukasz Seweryn 3, Dallin Bachynski 0, Piotr Dąbrowski 0.


Dowiedz się więcej na temat: Polski Cukier Toruń | Energa Czarni Słupsk

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje