Karol Gruszecki koszykarzem Polskiego Cukru

Korol Gruszecki będzie w nowym sezonie koszykarzem Polskiego Cukru Toruń, do którego przechodzi z zespołu mistrza Polski, Stelmetu BC Zielona Góra.

Drużyna z Torunia, wicemistrz kraju, ma już zakontraktowanych siedmiu polskich zawodników. Władze klubu będą teraz szukały trenera oraz negocjowały z graczami z zagranicy.

Reklama

Gruszecki ma 27 lat, jest reprezentantem kraju i może grać na pozycji rzucającego bądź niskiego skrzydłowego. Przez ostatnie dwa sezony występował w Stelmecie rozgrywając po ponad 40 spotkań w sezonie. W zakończonych kilka tygodni temu rozgrywkach notował średnio 6,7 pkt. oraz 2,6 zbiórki na mecz. Nowy nabytek torunian potrafi być szczególnie groźny w rzutach z dystansu. W najlepszym swoim sezonie w ekstraklasie - 2014/2015 w barwach Energi Czarnych Słupsk rzucał 14,6 pkt w meczu oraz miał średnio 5,3 zbiórki. W Toruniu zagra z numerem 33. Kontrakt został podpisany na dwa lata.

- Toruń ma młodą, ambitną drużynę. Mam nadzieję, że będziemy się wspólnie rozwijać i wygrywać wiele spotkań. Miałem sporo ofert po ostatnim sezonie, ale byłem ukierunkowany na zespół Polskiego Cukru. Słyszałem wiele dobrego o organizacji klubu, a podczas meczów finałowych kibice tworzyli świetną atmosferę - powiedział Gruszecki podczas oficjalnej prezentacji.

Wcześniej kontrakty z klubem przedłużyli Łukasz Wiśniewski, Krzysztof Sulima, Bartosz Diduszko, Aleksander Perka i Tomasz Śnieg oraz podpisał młody zawodnik z Torunia Ignacy Grochowski. W najbliższych dniach dołączyć do tego grona ma Kamil Michalski.

- Budowa polskiego składu była dla nas priorytetem. Od tego zawsze zaczynamy pracę przed kolejnym sezonem. Nie ma bowiem nieograniczonej liczby dobrych, polskich zawodników, a przecież nadal istnieje przepis, że dwóch Polaków musi się przez cały mecz znajdować na parkiecie - podkreślił dyrektor sportowy Polskiego Cukru Toruń Ryszard Szczechowiak.

Dodał, że nie może jeszcze wskazać, kto będzie szkoleniowcem wicemistrzów Polski. - Rzeczywiście, bardziej prawdopodobne jest, że będzie to szkoleniowiec zagraniczny. Muszę jednak szczerze przyznać, że do tej pory się nad tym szczegółowo nie zastanawiałem, gdyż skupialiśmy się na zbudowaniu polskiego składu. Pewne rozmowy jednak już trwają, ale wszystkie klocki trzeba do siebie dopasować - podkreślił Szczechowiak.

Zespół nie wystąpi w europejskich pucharach. Klub ma takie ambicje, ale po udanym sezonie nie udało się na kolejny zebrać budżetu pozwalającego na grę na dwóch frontach.

- Nie musimy powielać błędu, który popełniały wcześniej inne zespoły. Trzeba mierzyć siły na zamiary. Bez odpowiednich środków gra w Europie tylko odbiłaby się na postawie na krajowym podwórku. Z tego co wiem od prezesa, to do budżetu euroligowego zabrakło nam ok. miliona złotych. Nie jest jednak tak, że o tym nie myślimy. Chcemy się rozwijać i stawiać przed sobą nowe wyzwania - zapewnił Szczechowiak.

Dyrektor sportowy nie udzielił żadnych konkretnych informacji na temat kontraktów zagranicznych koszykarzy.

- To zawsze nie są łatwe negocjacje. Co roku jest tak, że zawodnicy wyjeżdżając z Polski są zadowoleni i deklarują, że wrócą do naszego klubu. Potem różnie z tym bywa. Oczywiście chcielibyśmy zachować stabilizację składu, który bardzo dobrze prezentował się w końcówce ostatniego sezonu. Nie wiem jednak czy Obie Trotter, Kyle Weaver i Cheikh Mbodj będą dalej grać dla toruńskiej publiczności - podsumował Szczechowiak.

Dowiedz się więcej na temat: Karol Gruszecki | Polski Cukier Toruń

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje