Wiślaczki będą monitorowane

Trener Wisły Can-Pack, Tomasz Herkt wprowadza w zespole mistrzyń kraju nowe metody treningowe. - Będziemy pracować ze sport-testerami, czyli rejestratorami tętna - mówi INTERIA.PL szkoleniowiec "Białej Gwiazdy".

Trener Herkt w pracy z wiślaczkami będzie stosował metody, które sprawdziły się przed laty w Olimpii Poznań i reprezentacji Polski, z którą w 1999 roku wygrał rozgrywane w Katowicach mistrzostwa Europy. - W kadrze pracowaliśmy z dużym wykorzystaniem monitoringu treningowego żeby zindywidualizować trening, a także, żeby stosowane środki treningowe były adekwatne do możliwości poszczególnych zawodniczek - przypomina opiekun Wisły Can-Pack.

Reklama

Wszystkie zawodniczki mistrzyń Polski czekają wszechstronne badania wydolnościowe, szybkości, czasu reakcji i biochemiczne. - Na bazie tych badań wydolnościowych będziemy starali się zoptymalizować trening - wyjaśnia trener Herkt.

O tym, że warto stosować takie metody świadczy ubiegły sezon w wykonaniu rozgrywającej Wisły Can-Pack Jeleny Skerović. W meczach Euroligi należała do najlepszych na parkiecie, natomiast w fazie play-off Ford Germaz Ekstraklasy była cieniem zawodniczki sprzed kilku miesięcy. - Stwarzała wrażenie mocno przemęczonej. Stosując monitoring będziemy mogli w dużej mierze zapobiec przemęczeniu jej organizmu. Organizm zawodowca czasem bardziej wymaga odpoczynku niż treningu. Dzięki monitoringowi można pracować z zespołem w sposób bardziej precyzyjny - zaznaczna szkoleniowiec "Białej Gwiazdy".

Dariusz Jaroń, INTERIA.PL

Dowiedz się więcej na temat: 'Gwiazdy' | szkoleniowiec

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje