Wisła Can-Pack Kraków - 1KS Ślęza Wrocław 86:56 w trzecim meczu finałowym

Koszykarki Wisły Can-Pack Kraków rozgromiły u siebie 1KS Ślęzę Wrocław 86:56 w trzecim meczu o złoty medal mistrzostw Polski. W rywalizacji do trzech zwycięstw prowadzą jednak wrocławianki 2-1.

We Wrocławiu dwukrotnie lepsza okazała się Ślęza, która wygrała 71:65 i 73:57. Pod Wawelem "Biała Gwiazda" od początku narzuciła swój styl gry. Po dwóch kwartach krakowianki prowadziły już 43:24. W trzeciej i czwartej Wisła nie zwolniła tempa. Bardzo dobrze zawody rozgrywała zwłaszcza Meighan Simmons, która zakończyła spotkanie z dorobkiem 23 punktów. Amerykankę wspierały Agnieszka Szot-Hejmej (15 pkt) i Vanessa Gidden (13 pkt).

Reklama

Czwarty mecz finałowy odbędzie się już w niedzielę również w Krakowie. Początek spotkania o godz. 18.30.

Opinie po meczu:

Jose Ignacio Hernandez (trener Wisły Can-Pack Kraków): "Dziś było łatwiej niż się tego spodziewaliśmy. Zagraliśmy fantastyczny mecz. W pierwszych 20 minutach rzuciliśmy aż siedem razy za trzy punkty, sporo wnosiły do gry zawodniczki wchodzące z ławki. Zagraliśmy bardziej agresywnie niż w poprzednich meczach finału, twardo w obronie. Dominowaliśmy na tablicach, z 39 zbiórek aż 11 zanotowaliśmy w ataku. Jednak aby wrócić do Wrocławia, musimy wygrać w niedzielę. Nie będzie to łatwe, bo rywal jest bardzo silny".

Magdalena Ziętara (koszykarka Wisły): "Jestem dumna z drużyny. Byłyśmy pod ścianą, ale pokazałyśmy przed własną publicznością, że potrafimy walczyć, grać w koszykówkę. Jednak nie można popadać w przesadny optymizm. Dalej musimy gonić Ślęzę. W finale zrobiliśmy dopiero pierwszy krok".

Arkadiusz Rusin (trener 1 KS Ślęzy Wrocław): "Gratuluje zespołowi Wisły, który rozegrał dziś bardzo dobre spotkanie. Byliśmy dziś dla niego tłem. Musimy w niedzielę z innym nastawieniem wyjść na halę. Nikt nam niczego nie podarował, trzeba wszystko wywalczyć. Nie chce mi się za bardzo omawiać co źle zrobiliśmy w obronie. To już nie ma większego znaczenia. To sobie wyjaśnimy w gronie drużyny. W niedzielę czeka nas nowe spotkanie i mam nadzieję, że zobaczymy zupełnie inną Ślęzę". 

Zuzanna Sklepowicz (koszykarka Ślęzy): "Źle podeszłyśmy do tego spotkania, od pierwszej minuty nic u nas nie funkcjonowało w obronie. To nie była nasza koszykówka. Podobnie źle było w ataku. Może gdybyśmy zaczęły częściej trafiać do kosza, to coś by ruszyło z naszą grą. Jednak nic takiego nie miało miejsca. Musimy jutro wyjść na parkiet i walczyć od początku do końca".

Wisła Can-Pack Kraków - 1KS Ślęza Wrocław 86:56 (22:14, 21:10, 25:20, 18:12)

Stan rywalizacji do trzech zwycięstw 1-2.

Wisła Can-Pack Kraków: Meighan Simmons 23, Agnieszka Szott-Hejmej 15, Hind Ben Abdelkader 13, Vanessa Gidden 13, Ewelina Kobryn 9, Claudia Pop 9, Olivia Szumełda-Krzycka 2, Ziomara Morrison 2, Magdalena Ziętara 0.

Ślęza Wrocław: Kourtney Treffers 12, Marissa Kastanek 9, Nikki Greene 8, Sharnee Zoll 8, Magdalena Koperwas 5, Zuzanna Sklepowicz 5, Agnieszka Kaczmarczyk 4, Agnieszka Skobel 4, Katerina Rymarenko 1, Agnieszka Majewska 0.


INTERIA.PL/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje