Lotos Gdynia gromi CCC Polkowice

Mecz na szczycie Ford Germaz Ekstraklasy dla Lotosu Gdynia. Mistrzynie Polski pokonały we własnej hali CCC Polkowice 81:59 a ich zwycięstwo ani przez moment nie było zagrożone. Do triumfu gdynianki poprowadziła Alana Beard, która zdobyła 24 punkty. Po tym meczu Lotos Gdynia został samodzielnym wiceliderem ligowej tabeli.

Przed tym meczem wielu kibiców Lotosu miało obawy o wynik. Nie da się bowiem ukryć, że gra gdyńskich koszykarek w ostatnich meczach była daleka od doskonałości, co miało bezpośrednie przełożenie na wyniki. Ostatnie porażki - w lidze z akademiczkami z Gorzowa i w Eurolidze z Szeviep Szeged - wymusiły na trenerze Jacku Winnickim zmiany w ustawieniu. Stąd też w meczu z CCC, po raz pierwszy od dłuższego czasu, w pierwszej piątce mistrzyń Polski zabrakło Pauliny Pawlak. Na jej miejsce szkoleniowcy desygnowali do gry Oliwię Tomiałowicz.

Reklama

Początek spotkania był bardzo wyrównany. W Lotosie świetnie grały Alana Beard, Ivana Matovic i Magdalena Leciejewska. Ta pierwsza trafiała niemal z każdej pozycji, dwie ostatnie zdominowały walkę pod tablicami. W 6 minucie Lotos prowadził zaledwie 14:13, ale wtedy gdynianki zdobyły 9 punktów z rzędu, nie tracąc żadnego. Ostatecznie po pierwszych 10 minutach było 26:17 dla gospodyń.

Drugą kwartę celną "trójką" otworzyła Erin Phillips, a kilkadziesiąt sekund później, po rzucie Marty Jujki było 31:19 dla Lotosu. Polkowiczanki rzuciły się jednak do odrabiania strat. W 15 minucie, po rzucie za trzy punkty Anny Pietrzak CCC przegrywało zaledwie 28:31. Gdynianki na więcej jednak nie pozwoliły i na przerwę schodziły przy swoim prowadzeniu 43:35.

W trzeciej kwarcie CCC zostało zbombardowane z dystansu. Trójkami popisały się Matovic, Beard, Christon i Tomiałowicz. Koszykarki Lotosu grały też dobrze w obronie. Gdy na początku czwartej kwarty 7 punktów z rzędu zdobyła Shameka Christon i Lotos prowadził 73:52 wiadomo było, że CCC tego meczu nie wygra.

W 37 minucie gospodynie prowadziły już nawet 81:52, ale w końcówce pozwoliły rywalkom trochę zniwelować straty i ostatecznie wygrały 81:59. Tym samym Lotos Gdynia zrewanżował się CCC za porażkę w pierwszej rundzie rozgrywek. Przypomnijmy, w Polkowicach gdynianki przegrały 42:54. Bilans bezpośrednich meczów jest zatem na plus dla Lotosu, co w przypadku równej liczby punktów tych zespołów na koniec sezonu premiować będzie zespół z Gdyni.

Mecz z CCC Polkowice był ostatnim w barwach Lotosu Gdynia dla Shameki Christon. Amerykanka ma kontrakt tylko do końca roku i już jutro wylatuje do USA. Christon, żegnając się z kibicami, zapowiedziała jednak, że jej agent prowadzi rozmowy z władzami klubu na temat przedłużenia kontraktu.

Lotos Gdynia - CCC Polkowice 81:59 (26:17, 18:18, 20:15, 17:9)

Lotos: Beard 24, Leciejewska 12, Christon 12, Matovic 9, Phillips 8, Tomiałowicz 8, Podrug 6, Jujka 2.

CCC: Mieloszyńska 16, Carter 10, Bortelova 7, Parker 6, Coleman 5, Pietrzak 5, Babicka 4, Trafimava 4, Jeziorna 2.

Informacja prasowa/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: polkowic | mecz | Alana Beard | Polkowice | Gdynia | lotos | ccc polkowice

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje