Dla kogo tytuł? Lotos faworytem

Koszykarki Lotosu PKO BP Gdynia i KSSSE PWSZ AZS rozpoczynają we wtorek walkę o 74. mistrzostwo Polski. Gdynianki, które sa uważne za faworytki, walczyć będą o dziesiąty mistrzowski tytuł w historii klubu.

Gorzowianki prowadzone od ośmiu lat przez trenera Dariusza Maciejewskiego w finale zagrają po raz pierwszy. W półfinałach obydwa zespoły gładko - po 3:0 pokonały rywalki: Lotos wygrał z mistrzem Polski Wisłą Can Pack Kraków, a KSSSE z CCC Polkowice. Mistrzostwo Polski zdobędzie ta drużyna, która czterokrotnie pokona rywalki.

Reklama

"Panuje przekonanie, że koszykarki Lotosu są faworytem i finały będą krótsze niż w ostatnich latach. Patrząc z punktu marketingowego i sportowego chciałbym, żeby zaciętych spotkań w finale było dużo, tym bardziej, że mamy zagwarantowane transmisje live ze wszystkich, ewentualnie nawet siedmiu spotkań. Moim zdaniem będzie się liczyć dyspozycja dnia, a wiadomo, że kobieta zmienną jest. Lotos zagra w pięknej, dużej hali, obiekt w Gorzowie jest specyficzny - trybuny blisko parkietu i nieco mniejsze boisko - to może mieć wpływ na rywalizację" - powiedział PAP prezes Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet Wiesław Zych.

Obydwaj finaliści będą rekomendowani przez PLKK do udziału w rozgrywkach Euroligi koszykarek sezonu 2009/2010. By w niej zagrać kluby muszą spełnić wysokie wymagania FIBA-Europe. Lotos, który występuje w Eurolidze od 10 lat i ma nowa halę może być pewny gry w elicie europejskiej. "Gorzowska hala nie ma pełnych wymiarów, a FIBA restrykcyjnie przestrzega norm, ale nie do mnie należy wchodzenie w kompetencji FIBA-Europe" - dodał Zych.

"Lotos jest faworytem i to on będzie grał pod presją. Nam taki podział ról odpowiada. Pokonaliśmy w tym sezonie Lotos i Wisłę na własnym parkiecie, więc nikogo się nie boimy" - powiedział PAP trener KSSSE Dariusz Maciejewski.

Lotos zakończył sezon zasadniczy na pierwszym miejscu z bilansem 21 wygranych w 24 meczach, a drużyna z Gorzowa Wlkp. była trzecia z bilansem 19 zwycięstw i 5 porażek. W sezonie zasadniczym gorzowianki przez wiele tygodni były nie tylko liderkami, ale jedynym zespołem bez przegranej. Po zwycięstwach między innymi na Lotosem i Wisłą Can Pack w Gorzowie gorzowianki pierwszej przegranej doznały 22 listopada w 13. kolejce z CCC Polkowice.

W cieniu wielkiego finału Wisła Can Pack Kraków zagra o brąz z CCC Polkowice do trzech zwycięstw. Krakowiankom, które zdobyły Puchar Polski, zależy na medalu MP, bo liczą, że trzeci zespół ekstraklasy może otrzymać zaproszenie do Euroligi.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: PKO BP SA | Polkowice | mistrzostwo Polski | lotos

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje