Armstrong straci także medal olimpijski

Międzynarodowy Komitet Olimpijski (MKOl) będzie domagał się od Lance'a Armstronga zwrotu brązowego medalu olimpijskiego, który Amerykanin wywalczył podczas igrzysk w Sydney w 2000 roku. Kolarz zamieszany w aferę dopingową był wówczas trzeci w jeździe na czas.

Niedawno Międzynarodowa Unia Kolarska (UCI) pozbawiła amerykańskiego sportowca siedmiu tytułów triumfatora Tour de France. Unieważniono wszystkie wyniki kolarza od 1 sierpnia 1998. Armstrong dostał także dożywotni zakaz rywalizowania w tej dyscyplinie.

Reklama

Decyzja UCI opierała się na raporcie sporządzonym przez Amerykańską Agencję Antydopingową (USADA), w którym opisano czynny udział Armstronga w zakrojonym na szeroką skalę procederze dopingowym.

MKOl zajmie się sprawą Amerykanina w przyszłym tygodniu, podczas zebrania komitetu wykonawczego tej organizacji w Lozannie. Być może decyzja o odebraniu medalu zapadnie od razu, ale istnieje też możliwość, że zostanie odroczona do czasu, gdy Armstrong otrzyma oficjalne powiadomienie o dyskwalifikacji od UCI.

Kwestią sporną jest zatem nie to, czy Armstrong straci medal, lecz kiedy to się stanie. Od momentu, gdy Amerykanin odbierze pismo, będzie miał trzy tygodnie na złożenie apelacji. Jeśli tego nie zrobi, MKOl będzie mógł pozbawić go brązowego medalu, uzasadniając to przyznaniem się zawodnika do winy.

Jednak na przeszkodzie stoi jeszcze regulamin MKOl. Zgodnie z jego ustaleniami, medalista może zostać pozbawiony wyróżnienia najpóźniej osiem lat po tym, jak stanął na podium. Armstrong wywalczył brąz już ponad 12 lat temu.

Prawnicy Komitetu analizują, jak można obejść ten przepis, bowiem MKOl jest zdeterminowany, aby pozbawić Armstronga olimpijskiego krążka. - Komitet upora się z tą sytuacją. Wyznajemy zasadę +zero tolerancji dla dopingu+ - powiedział agencji Associated Press Thomas Bach, wiceprzewodniczący MKOl.

Członek komitetu wykonawczego MKOl z Australii John Coates nie ma wątpliwości, że procedura odebrania medalu przebiegnie pomyślnie. - Dowody przeciwko Armstrongowi są przytłaczające. USADA i UCI nie miały problemu z wykroczeniem poza limit ośmiu lat. Regulamin po prostu nie obowiązuje, jeśli ktoś złamał prawo. Nasi prawnicy sprawdzą, czy możemy zastosować takie samo podejście - powiedział Coates, cytowany w gazecie "The Australian".

MKOl nie zamierza przyznać brązowego medalu zawodnikowi, który uzyskał w Sydney czwarty czas. Kieruje się przy tym podobną decyzją UCI, która pozostawi "puste miejsca" w rubryce, w której widniało nazwisko zwycięzcy Wielkiej Pętli w latach 1999-2005.

W sierpniu złoty medal stracił były partner Armstronga z zespołu - Tyler Hamilton. Amerykanin wygrał w 2004 roku w Atenach jazdę na czas. W tym przypadku jednak MKOl przyznał pierwsze miejsce Rosjaninowi Wiaczesławowi Ekimowowi.

Toczy się także postępowanie przeciwko innemu kolarzowi z tej samej drużyny - Leviemu Leipheimerowi. Amerykanin wywalczył brąz w Pekinie przed czterema laty w tej samej konkurencji. Później, podczas postępowania prowadzonego przez USADA, przyznał się jednak do dopingu.

Gdyby Leipheimer został także pozbawiony medalu, brąz przejąłby Alberto Contador, któremu w 2010 roku odebrano zwycięstwo w Tour de France. U Hiszpana wykryto niedozwolony clenbuterol.

Dowiedz się więcej na temat: lance armstrong | kolarstwo | letnie igrzyska

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje