• 1 .Lech Poznań (23 pkt.)
  • 2 .Górnik Zabrze (23 pkt.)
  • 3 .Zagłębie Lubin (23 pkt.)
  • 4 .Jagiellonia Białystok (20 pkt.)
  • 5 .Wisła Kraków (20 pkt.)
  • 6 .Korona Kielce (19 pkt.)
  • 7 .Legia Warszawa (19 pkt.)
  • 8 .Śląsk Wrocław (17 pkt.)

Wisła Płock - Bruk-Bet Termalica Nieciecza 1-0 w 11. kolejce Ekstraklasy

Wisła Płock pokonała Bruk-Bet Termalikę Nieciecza 1-0 w meczu 11. kolejki Lotto Ekstraklasy, notując trzecie z rzędu zwycięstwo. W pierwszej połowie to "Słonie" były zespołem dominującym, ale po zmianie stron przyjezdni zostali skarceni za wszystkie niewykorzystane sytuacje. Jedynego gola, po koronkowej akcji, zdobył Urugwajczyk Nico Varela.

Zapis relacji z meczu Wisła Płock - Bruk-Bet Termalica Nieciecza

Reklama

Zapis relacji dla urządzeń mobilnych

Wisła Płock hurtowo zaczęła zdobywać punkty i w czterech ostatnich meczach zgromadziła dziesięć "oczek". Podopieczni Jerzego Brzęczka po meczu z Bruk-Betem bardzo wyraźnie oddalili się od strefy spadkowej.

Tymczasem ekipa z Niecieczy, która ostatnio wygrała pierwszy mecz pod wodzą trenera Macieja Bartoszka, nie potrafiła zainicjować serii zwycięstw.

Goście stanęli przed wyborną szansą na objęcie prowadzenia w 20 min. Piłka trafiła do Łukasza Piątka, ten potężnie uderzył zza pola karnego, ale interwencją błysnął Seweryn Kiełpin, popisując się efektowną paradą.

Upłynęły cztery minuty i świetną sytuację miał Bartosz Śpiączka. Pomocnik "Słoni" wygrał pojedynek jeden na jeden z obrońcą gospodarzy, ale jego strzał z główki trafił w poprzeczkę. Tej sytuacji bezradnie przyglądał się Kiełpin, który nawet nie zdążył zareagować. Śpiączce, po tym, jak nie trafił, pozostało tylko w błagalnym geście wznieść ręce ku górze.

Inicjatywa wciąż należała do podopiecznych Macieja Bartoszka i po chwili Śpiączka stanął przed szansą, by się zrehabilitować. Znów wygrał start do piłki i sięgnął do miękko zagranej futbolówki z lewego skrzydła przez Pawłowskiego. Wykonanie znów nie było idealne, bo uderzył tuż obok słupka, trafiając tylko w boczną siatkę.

W 34. min wymuszoną zmianę musiał przeprowadzić trener niecieczan. Dwie interwencje sztabu medycznego nie postawiły na nogi obrońcy Kamila Słabego i zastąpił go Vitalijs Maksimenko.

To nie wybiło gości z uderzenia i wyprowadzili niemal podręcznikową kontrę. Świetne podanie z głębi pola od Samulea Sztefanika przejął Śpiączka i pomknął na bramkę. Napastnik zrobił niemal wszystko poprawnie, poza strzałem, który wpadł w ręce Kiełpina.

Chwilę wcześniej niecieczanie sami prosili się o problemy, nieporadnie wymieniając podania na własnym polu karnym. To zakończyło się stratą tuż przed "szesnastką", lecz szczęśliwie dla nich bez konsekwencji.

Gospodarze mieli niezłą okazję po przejęciu piłki przez Varelę. Wprawdzie podanie z lewego skrzydła przeszło wzdłuż bramki, ale wtedy "bezpańską" piłkę na skraju pola karnego przechwycił Giorgi Merebashvili. Co z tego, skoro Gruzin lewą nogą uderzył wysoko nad poprzeczką.

W pierwsze połowie na największe wyróżnienie zasługiwał Samuel Sztefanik. Słowacki pomocnik napędzał większość akcji Bruk-Betu Termaliki, będąc najjaśniejszą postacią na boisku.

Gospodarze rozpoczęli drugą połowę z jedną zmianą, ale trener Jerzy Brzęczek musiał poszukać rezerwy w zespole. I tak Mateusza Piątkowskiego zastąpił na szpicy Jose Martinez Kante.

Znów więcej z gry mieli goście, ale w 58. zemściły się na nich wszystkie dotąd niewykorzystane akcje. Wisła przeprowadziła bardzo sprawną kontrę lewym skrzydłem, Dominik Furman podał w pole karne do Merebashvilego. Gruzin wyprzedził atakującego wślizgiem Artioma Putiwcewa i wymanewrował Muchę, po czym dograł do Nico Vareli. Urugwajczykowi nie pozostało nic innego, jak trafić do pustej siatki.

Od tego momentu obraz tego meczu zmienił się diametralnie. Gospodarze raz po raz zagrażali gościom, a bardzo aktywny był m.in. Merebashvili.

Znakomitą okazję na drugiego gola zmarnował Varela. Na jedenastym metrze piłka spadła Urugwajczykowi wprost na nogę, ten jednak - mając przed sobą całą bramkę i golkipera, strzelił wysoko nad poprzeczką.

Gdy na zegarze wybił ostatni kwadrans, strzelca jedynej bramki meczu zastąpił Semir Stilić.

Zespół Bruk-Betu musiał się bardziej otworzyć, ale pogoń za bramką wyrównującą stwarzała Wiśle okazje na kolejne kontry. Płocczanie stworzyli sobie jeszcze kilka okazji, ale najczęściej brakowało im precyzji przy ostatnim podaniu. Krótko przed końcowym gwizdkiem w doliczonym czasie Jose Kante strzelił w poprzeczkę.

Wisła Płock - Bruk-Bet Termalica Nieciecza 1-0 (0-0)

Bramka: Varela (58., asysta Merebashvili).

Wisła Płock: Seweryn Kiełpin - Cezary Stefańczyk, Bartłomiej Sielewski, Igor Łasicki, Arkadiusz Reca - Konrad Michalak (80. Patryk Stępiński), Damian Szymański, Dominik Furman, Giorgi Merebaszwili, Nico Varela (74. Semir Stilic) - Mateusz Piątkowski (46. Jose Kante).

Bruk-Bet Termalica Nieciecza: Jan Mucha - Akos Kecskes (64. Gabriel Iancu), Samuel Stefanik, Patrik Misak (84. Jakub Wróbel), Bartosz Szeliga - Szymon Pawłowski, Kamil Słaby (34. Vitalijs Maksimenko), Mateusz Kupczak, Łukasz Piątek, Artem Putiwcew - Bartosz Śpiączka.

Żółte kartki: Damian Szymański - Mateusz Kupczak, Vitalijs Maksimenko, Szymon Pawłowski.

Sędzia: Jarosław Przybył (Kluczbork). 

Widzów: 4898.

Ranking Ekstraklasy - sprawdź!

Ekstraklasa: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy

Dowiedz się więcej na temat: Wisła Płock | Bruk-Bet Termalica Nieciecza | Ekstraklasa

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje