• 1 .Wisła Kraków (12 pkt.)
  • 2 .Jagiellonia Białystok (12 pkt.)
  • 3 .Zagłębie Lubin (11 pkt.)
  • 4 .Lech Poznań (8 pkt.)
  • 5 .Górnik Zabrze (8 pkt.)
  • 6 .Arka Gdynia (7 pkt.)
  • 7 .Legia Warszawa (7 pkt.)
  • 8 .Wisła Płock (7 pkt.)

Zieńczuk: Nie patrzę wstecz

- To prawda, klub chciał się mnie pozbyć przed sezonem, ale nie zamierzam tego rozpamiętywać, patrzyć wstecz. Najważniejsze, że trener Skorża nie chciał się mnie pozbyć - powiedział nam pomocnik Wisły Marek Zieńczuk.

"Zieniu" został bohaterem meczu, bo strzelił gola na wagę trzech punktów. Tym samym prześcignął w dokonaniach strzeleckich Pawła Brożka. - Jestem przekonany, że Paweł Brożek już po następnym spotkaniu do mnie dołączy w dokonaniach strzeleckich - powiedział "Zieniu".

Reklama

Dlaczego Wiśle nie udało się robić Legii tak wysoko, jak wcześniej inne mocne zespoły, goszczące przy Reymonta - Koronę, Górnika, czy Lecha? - Nie atakowaliśmy tak często, bo Legia to dobra drużyna i o sytuacje było ciężej - podkreśla.

Nominalny lewoskrzydłowy wpisał się na listę strzelców, choć występował jako obrońca! - Ciężej jest strzelać gole, gdy się gra na obronie. Ale akurat w sytuacjach, w których strzelałem bramki, zmieniałem się z Piotrkiem Brożkiem i grałem jako pomocnik - tłumaczy Marek.

"Zieniu" nie zgadza się, że walka o mistrzostwo rozstrzygnęła się już. - Legia ma ciągle duży potencjał. Do końca będzie walczyła z nami - uważa. - Zresztą każdą przewagę można roztrwonić. Pamiętam sytuację w lidze hiszpańskiej, kiedy Real prowadził i Barcelona w ostatniej kolejce go doszła.

Rozmawiał: Michał Białoński, INTERIA.PL

Dowiedz się więcej na temat: Marek Zieńczuk

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama