• 1 .Lech Poznań (23 pkt.)
  • 2 .Górnik Zabrze (23 pkt.)
  • 3 .Zagłębie Lubin (23 pkt.)
  • 4 .Legia Warszawa (22 pkt.)
  • 5 .Wisła Kraków (20 pkt.)
  • 6 .Jagiellonia Białystok (20 pkt.)
  • 7 .Korona Kielce (19 pkt.)
  • 8 .Arka Gdynia (19 pkt.)

Wisła Kraków - Jagiellonia Białystok 0-0 w 11. kolejce Ekstraklasy

Odmieniona personalnie, mentalnie i taktycznie Wisła Kraków rozegrała być może najbardziej widowiskowy mecz w sezonie, ale zabrakło jej skuteczności, przez co musiała zadowolić się remisem w meczu z Jagiellonię Białystok. "Jaga" pozostaje niepokonana na wyjazdach.

Kliknij, aby przejść do zapisu relacji na żywo z meczu

Reklama

Zapis relacji na żywo dla urządzeń mobilnych

Lekkie trzęsienie ziemi w Wiśle, po porażkach z Koroną Kielce, spowodowało integrację rozbitej ostatnio nieco szatni. Kiko Ramirez zmienił też zdanie co do przydatności dla zespołu duetu rutyniarzy Pawła Brożka i Rafała Boguskiego. Obu wstawił do wyjściowego składu. Wraz z powrotem do składu kontuzjowanego Arkadiusza Głowackiego, dało to najsilniejszą "jedenastkę", na jaką stać obecnie "Białą Gwiazdę".

Zmieniło się też ustawienie - krakowianie podchodzili wyżej pod rywala, starali się odbierać piłkę już na połowie "Jagi". Celował w tym Vullnet Basha.

Efekty? Bramkowych w I połowie nie było, ale tylko w pierwszych 10 minutach wiślacy stworzyli sobie trzy dogodne okazje, na prowadzenie mogli wyjść po niespełna minucie, ale Carlitos zdecydował się na strzał, a nie podanie do lepiej ustawionego "Brozia". Później hiszpański snajper zmarnował klasyczną "setkę", gdy - po podaniu Zorana Arsenicia - w sytuacji sam na sam, lobował Mariusza Pawełka. Za słabo i niecelnie. Próbował dobijać jeszcze Brożek, ale ofiarnym wślizgiem zablokował go Guti.

Gospodarze zaczęli też zagrażać po rzutach rożnych, po których bliscy szczęścia byli Boguski i Głowacki, który w 35. min, po tym jak piłka odbiła się od nóg Ivana Runje, nie trafił na pustą bramkę. Nieco wcześniej niezłą szansę miał Patryk Małecki, którego prostopadłym podaniem wypuścił do boju Ivan Gonazalez, lecz zabrakło mu precyzji, by z ostrego kąta skierować piłkę do bramki.

Jagiellonia nie zatraciła swojego stylu. Starała się grać ofensywnie, z rozmachem, skrzydłami, ale brakowało jej podań otwierających drogę do bramki. Tuż przed upływem pół godziny Cillian Sheridan wbiegł za plecy obrońców Wisły, lecz zmierzające do niego podanie przeciął Michał Buchalik. Przed przerwą białostoczanom nie udało się oddać ani jednego celnego strzału.

W II połowie jako pierwsi uderzyli ciekawą akcję goście. Martin Pospiszil wyłożył w pole karne piłkę Piotrowi Tomasikowi, jednak ten przestrzelił.

Fakt, że w 68. min Wisła nie prowadziła, "Jaga" zawdzięczała tylko Mariuszowi Pawełkowi, który popisując się dobrym refleksem obronił strzał Pola Llocha, po kąśliwym dośrodkowaniu Zorana Arsenicia.

To była jednak ostatnia groźna akcja gospodarzy, bo końcówka należała do ekipy Ireneusza Mamrota, która zachowała więcej sił.

W 77. min "Jaga" doczekała się swojej szansy: z rzutu wolnego kopnął Przemysław Frankowski, Michał Buchalik odbił przed siebie, ale z prezentu nie skorzystał Karol Świderski, który nie trafił na pustą bramkę!  

Siedem minut później mocne, prostopadłe podanie Gutiego otworzyło podwoje pola karnego Fiodorowi Czernychowi, który zamiast strzelać podawał, a przed pustą bramką nikt nie zamknął jego akcji. Później z rzutu wolnego, z 18 m, za wysoko kopnął Świderski.

Zdaniem trenerów:

Ireneusz Mamrot (trener Jagiellonii):

Szanujemy ten remis, podtrzymujemy serię meczów na wyjeździe bez porażki, ale ze stylu gry nie jesteśmy zadowoleni. Zwłaszcza pierwsze 45 minut było najsłabsze, odkąd przejąłem zespół. Rozmawialiśmy już w przerwie o tym mocniej, czekają nas kolejne rozmowy. To nie była bojaźń, tylko straty w momencie gdy rywal nie atakował nas. Albo graliśmy za wolno, albo do przeciwnika. W końcówce mieliśmy przewagę, najlepszą okazję miał Karol Świderki, który po rzucie wolnym dobijał, ale nie trafił

Kiko Ramirez (trener Wisły):

- Zasługiwaliśmy na więcej, mieliśmy sporo sytuacji, ale nie żadnej nie wykorzystaliśmy. Jedno jest pewne - drużyna dała z siebie wszystko. Cały czas staraliśmy się strzelić gola, w pierwszej połowie bramkarz rywala Pawełek miał dwie wspaniałe interwencje. Okazje mieli też: Brożek, Carlitos, Boguski, Małecki. Chłopak walczyli do samego końca. Dlaczego w końcówce to rywal przeważał? Odpowiedź jest prosta: daliśmy z siebie tak wiele w atakach, że zabrakło nam paliwa. Czy porozmawiam z Carlitosem o jego zachowaniach na boisku? Jedynym co mu powiem to to, żeby wrócił do domu i wyleczył się. Jestem z niego dumny, że w takich warunkach, będąc chorym, zagrał naprawdę niezły mecz. Jestem z niego dumny i z pozostałych chłopaków też.                                                     

11. kolejka Ekstraklasy:

Wisła Kraków - Jagiellonia Białystok 0-0 

Sędziował Tomasz Kwiatkowski z Warszawy.

Żółte kartki: Llonch, Głowacki oraz Romańczuk, Burliga, Sekulski, Runje.

Widzów: 11056

Z Krakowa Michał Białoński

Ranking Ekstraklasy - sprawdź!

Ekstraklasa: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy

Dowiedz się więcej na temat: Wisła Kraków | Jagiellonia Białystok | Ekstraklasa

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama