• 1 .Jagiellonia Białystok (59 pkt.)
  • 2 .Legia Warszawa (58 pkt.)
  • 3 .Lech Poznań (55 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (53 pkt.)
  • 5 .Wisła Kraków (44 pkt.)
  • 6 .Pogoń Szczecin (42 pkt.)
  • 7 .Bruk-Bet Termalica (42 pkt.)
  • 8 .Korona Kielce (39 pkt.)

Wisła jak Leon "Zawodowiec"

W pierwszym meczu 23. kolejki Orange Ekstraklasy Wisła Kraków potwierdziła, że w tym roku już nikt jej nie zabierze mistrzostwa Polski. W Bytomiu łatwo pokonała Polonię, choć wynik wskazuje na zacięte spotkanie.

Wisła nie miała przytłaczającej przewagi, nie stwarzała stuprocentowych sytuacji i rzadko strzelała na bramkę, ale robiła to, o co chodzi w piłce: strzelała bramki. Z niewinnie wyglądających sytuacji. Była jak Leon "Zawodowiec". Cicha, sprytna i zabójczo skuteczna.

Reklama

Najpierw pod bramkę rywala zapuścił się Marcin Baszczyński. Robi to często, ale asystuje, czy strzela o wiele rzadziej. "Baszczu" ładnie "złamał" do środka i nie bał się uderzyć z lewej nogi. Michal Pesković jego strzał obronił, lecz na instynktowną dobitkę wiślaka nie znalazł środków zaradczych.

Ledwie trzy minuty później prawą flanką pomknął aktywny od początku Wojciech Łobodziński. Podał do Pawła Brożka, ten mu oddał z pierwszej piłki i po chwili "Łobo" cieszył się z pierwszego gola w barwach "Białej Gwiazdy".

Trener bytomian Michał Probierz początek spotkania obserwował spokojnie. Stał za kratami (to za karę) z założonymi rękoma i z wiarą obserwował poczynania swoich piłkarzy. Jego wiarę w zespół musiał wzmocnić Grzegorz Podstawek, który był bliski strzelenia na 1:0! Nawinął w polu karnym Arkadiusza Głowackiego i przymierzył z lewej nogi, ale ta akcja miała też drugiego bohatera. Był nim Mariusz Pawełek. Bramkarz wiślaków ładnie obronił strzał polonisty. W końcówce I połowy Probierz musiał się poczuć, jakby świat mu runął na głowę i marzenia, jakie snuł przed meczem (o sprawieniu niespodzianki kolejki) rozpierzchły się w 200 sekund (tyle czasu Wiśle zajęło zdobycie dwóch goli).

W II połowie na 0:3 powinien podwyższyć Łobodziński, ale po podaniu Radosława Matusiaka w idealnej pozycji przestrzelił.

Matusiak wypracował okazję "Łobo", ale poza tym jego występ był poniżej oczekiwań. Zresztą tak też pewnie uznał Maciej Skorża, gdyż zdjął "Radomata" po godzinie gry. Wypożyczony z Heerenveen napastnik schodził z murawy ze spuszczoną głową. Wie dobrze, że jak tak dalej mu pójdzie, to wiślacy nie wydadzą pieniędzy na wykupienie go.

Fani Polonii dostali na otarcie łez bramkę Marka Bażika. Sprezentował ją Pawełek, który powinien złapać zmierzającą w środek piłkę po strzale zza pola karnego. Tymczasem futbolówka odbita od ramienia krakowskiego golkipera wpadła do siatki.

Polonia Bytom - Wisła Kraków 1:2 (0:2)

Bramki: 0:1 Baszczyński (40.), 0:2 Łobodziński (42. z podania Pawła Brożka), 1:2 Bażik (90. + 2 z podania Dziółki).

Polonia Bytom: Michal Peskovic - Paweł Wojciechowski, Pavol Stano, Jakub Dziółka, Walerij Sokołenko - Janusz Wolański (78. Mariusz Mężyk), Rafał Grzyb (82. Jacek Trzeciak), Marek Bazik, Mariusz Przybylski, Marcin Radzewicz (60. Mariusz Solecki) - Grzegorz Podstawek.

Wisła Kraków: Mariusz Pawełek - Marcin Baszczyński, Arkadiusz Głowacki, Adam Kokoszka, Piotr Brożek - Wojciech Łobodziński, Radosław Sobolewski (73. Dariusz Dudka), Mauro Cantoro, Rafał Boguski - Paweł Brożek (83. Omagbemi "Dudu" McPherlin), Radosław Matusiak (63. Jean Paulista).

Sędzia: Grzegorz Gilewski (Radom). Widzów 5 500.

Dowiedz się więcej na temat: kolejka | Wisła Kraków | "Leon zawodowiec" | Wisła

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje