• 1 .Jagiellonia Białystok (39 pkt.)
  • 2 .Lechia Gdańsk (39 pkt.)
  • 3 .Legia Warszawa (35 pkt.)
  • 4 .Bruk-Bet Termalica (33 pkt.)
  • 5 .Lech Poznań (32 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (31 pkt.)
  • 7 .Pogoń Szczecin (26 pkt.)
  • 8 .Arka Gdynia (26 pkt.)

Pawełek: Sędzia miał rację

- Napastnik Ruchu mnie sfaulował. Sędzia na początku pokazał na środek, ale po konsultacji z liniowym podjął słuszną decyzję i gola nie uznał - powiedział bramkarz Wisły Mariusz Pawełek o sytuacji, w której Artur Sobiech.

Była 50. min, gdy świeżo wprowadzony Sobiech wykorzystał nieuwagę bramkarza "Białej Gwiazdy" i zablokował wybijaną przez niego piłkę (z rąk).

Reklama

- Jak wyglądała sytuacja z nieuznanym golem dla Ruchu? Ja chciałem jak najszybciej wprowadzić piłkę do gry. Na przeszkodzie stanął jednak napastnik Sobiech. Piłkę miałem w powietrzu, ale dopóki bramkarz ma piłkę w rękach, to nie wolno go blokować, bo to jest faul - opowiadał Mariusz Pawełek. - Sędzia główny na początku uznał gola, ale dobrze się zachował liniowy. To po konsultacji z nim główny postanowił nie uznawać gola. To jak najbardziej słuszna decyzja sędziego.

Pawełek skomentował też pustawe trybuny na stadionie w Sosnowcu (było ledwie 1200 kibiców). - Nie ma co narzekać na atmosferę. Trzeba podziękować tym, co przyjechali. My musimy robić swoje - wygrywać, a wtedy będziemy przyciągać kibiców na nasze mecze - powiedział "Mario".

Dowiedz się więcej na temat: Artur Sobiech | bramkarz | napastnik | sędzia

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje