• 1 .Górnik Zabrze (19 pkt.)
  • 2 .Zagłębie Lubin (19 pkt.)
  • 3 .Lech Poznań (18 pkt.)
  • 4 .Jagiellonia Białystok (18 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (16 pkt.)
  • 6 .Legia Warszawa (16 pkt.)
  • 7 .Wisła Kraków (16 pkt.)
  • 8 .Korona Kielce (14 pkt.)

Nie wiadomo, ilu kibiców przyjdzie na mecz Wisły z Fulham

Ograniczona możliwość identyfikacji kibiców z piłkarzami oraz mniej widowiskowa ostatnio gra - to według Henryka Szymanowskiego przyczyny słabszej ostatnio frekwencji na stadionie Wisły Kraków. Nie wiadomo, czy na mecz z Fulham przyjdzie komplet widzów.

- Obecnie nasi fani mogą nabyć bilety na wszystkie sektory - powiedział Marcin Górski z biura prasowego krakowskiego klubu.

Reklama

Nie umiał jednak we wtorkowe popołudnie powiedzieć, ile biletów zostało już sprzedanych. Ostatnio fani "Białej Gwiazdy" nie zapełniają stadionu nawet w połowie. W sobotę na obiekcie, który mieści ponad 33 tys. osób, zasiadło zaledwie 15 323 widzów. Wielu z tych co przyszli głośno wyrażało niezadowolenie z postawy krakowskiej drużyny oraz polityki kadrowej: "Jaliens, Lamey dziękujemy - ich oglądać już nie chcemy", czy "Ściągnij rodaków - postaw na młodych Polaków!".

Były reprezentant Polski, długoletni piłkarz Wisły Henryk Szymanowski podziela pogląd, że wychowankowie Wisły, zawodnicy z Krakowa i regionu w szerszym zakresie powinni decydować o obliczu drużyny.

- Uważam, że obecnie Wisła to zespół "najemny". Tam brakuje młodych chłopów ze środowiska krakowskiego, którzy mogliby przyciągać na trybuny kibiców. Dziś fani "Białej Gwiazdy" tak naprawdę nie mają z kim się identyfikować. Za moich czasów Wisła była wielką rodziną. Teraz owszem można podziwiać umiejętności Maora Meliskona, czy innych gwiazd, ale nie wywodzą się oni z naszego otoczenia - powiedział w rozmowie z PAP Henryk Szymanowski.

Dodał też, że wpływ na frekwencję ma poziom futbolu prezentowany ostatnio przez krakowski zespół: "Wisła nie gra takiej piłki, jakiej można oczekiwać po poniesionych przez klub nakładach organizacyjno-finansowych".

W czwartek o godz. 19 piłkarze Wisły rozegrają trzecie spotkanie fazy grupowej Ligi Europejskiej. Na swoim stadionie zmierzą się z Fulham Londyn. Po dwóch kolejkach spotkań krakowianie w gr. K zajmują ostanie, czwarte miejsce. Na razie nie zdobyli żadnego punktu. Do tej pory przegrali u siebie z Odense BK (1-3) i na wyjeździe z Twente Enschede (1-4).

Na obiekcie "Białej Gwiazdy" w czwartek mają się pojawić kibice Fulham. Anglicy zamówili 800 wejściówek. Ale obecnie tak naprawdę nie wiadomo ile fanów angielskiej drużyny przybędzie do Krakowa.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Wisła Kraków | Liga Europejska | Kew Jaliens | Michael Lamey | Nie wiadomo

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama