• 1 .Lech Poznań (23 pkt.)
  • 2 .Górnik Zabrze (23 pkt.)
  • 3 .Zagłębie Lubin (23 pkt.)
  • 4 .Jagiellonia Białystok (20 pkt.)
  • 5 .Wisła Kraków (20 pkt.)
  • 6 .Korona Kielce (19 pkt.)
  • 7 .Legia Warszawa (19 pkt.)
  • 8 .Śląsk Wrocław (17 pkt.)

Mecz Wisła - Termalica. Kazimierz Moskal: Cel jest tylko jeden!

- Przyjście Pavola Stano oddzieliło grubą krechą dokonania Termaliki, a i cały zespół stara się grać efektownie w piłkę, więc zapowiada się ciekawe widowisko - powiedział przed meczem z Termalicą Bruk Bet Nieciecza trener Wisły Kraków Kazimierz Moskal. Derby Małopolski, w ramach 12. kolejki Ekstraklasy, już w niedzielę o godz. 15:30.

Co? Gdzie? Kiedy? Bądź na bieżąco i sprawdź Sportowy Kalendarz!

Reklama

Na stadionie im. Henryka Reymana pojawi się jedna trzecia mieszkańców Niecieczy. Pokazać się na tle najbardziej utytułowanego zespołu XXI wieku, ze stolicy regionu, to dla nich wielkie święto. Początkowo Termalica zamówiła 200 biletów, ale później zawnioskowała o kolejne 50. W Niecieczy mieszka 750 osób.

Jeszcze kilka lat temu nie do pomyślenia byłaby sytuacja, by drużyna z jakiejkolwiek polskiej wioski przyjeżdżała na mecz z Wisłą i nie była skazana na pożarcie. Dzisiaj Termalica jest o oczko wyżej od krakowian w tabeli i nikt się nie zdziwi, jeśli uda im się zremisować, czy nawet wygrać.

- Na początku sezonu Termalica sprawiała wrażenie lekko przestraszonej, ale zapłaciła frycowe, okrzepła i jest groźna dla każdego, a także - co ważne - stara się grać w piłkę, a nie tylko kontratakować. Dlatego zapowiada się niezłe widowisko. Dla nas cel jest tylko jeden - zdobycie trzech punktów - zapowiada Kazimierz Moskal.

Wisła Kraków, po dosyć pechowej porażce z Piastem w Gliwicach, gdzie długo dorównywała liderowi Ekstraklasy, podejmuj Termalicę Bruk-Bet Nieciecza. Podopieczni Kazimierza Moskala są "na musiku". Jeśli nie chcą pogorszyć swej pozycji w walce o pierwszą "ósemkę", muszą w derbach Małopolski zainkasować trzy punkty. Sęk w tym, że niecieczanie nie są już tak łatwym orzechem do zgryzienia, jakim byli w pierwszych meczach sezonu.

- Przyjście Pavola Stano oddzieliło grubą krechą dokonania Termaliki. To doświadczony zawodnik, który wniósł dużo spokoju i solidności do szatni - podkreśla trener "Białej Gwiazdy" Kazimierz Moskal.

Trener Moskal prowadził Termalicę na zapleczu Ekstraklasy w sezonie 2012/2013, gdy w ostatniej kolejce ekipa przegrała awans do najwyższej klasy rozgrywkowej.

- Od tamtego momentu zespół Termaliki zmienił się kadrowo i to w sporym stopniu. Doszli Plizga, Sołdecki, teraz z dobrej strony pokazuje się napastnik Juhar. Za moich czasów byli już Biskup, Jarecki, Drozdowicz, którzy mają spory potencjał - opowiada Moskal.

Wiślacy zagrają w najmocniejszym składzie, za wyjątkiem pauzującego za żółte kartki Łukasza Burligi i kontuzjowanego Emmanuela Sarkiego.

- Ta przerwa na kadrę trwała dla nas wyjątkowo długo, bo byliśmy żądni natychmiastowego rewanżu po porażce z Piastem - nie kryje Moskal.

Nikt wśród krakowian nie myśli nawet o zlekceważeniu beniaminka.

- Liga jest wyrównana, do każdego meczu trzeba podchodzić zmobilizowanym na sto procent. Tak samo będzie z Termalicą. Za ten mecz dają tak samo trzy punkty, jak za spotkania z teoretycznie silniejszymi rywalami - wykłada pomocnik "Białej Gwiazdy" Maciej Jankowski.

Spotkanie Wisła - Termalica w niedzielę o godz. 15:30, transmisja w Canal+Sport.

Ekstraklasa: wyniki, tabela, strzelcy, terminarz

Z Myślenic Michał Białoński

Dowiedz się więcej na temat: Kazimierz Moskal | Wisła Kraków

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje