• 1 .Jagiellonia Białystok (13 pkt.)
  • 2 .Wisła Kraków (12 pkt.)
  • 3 .Lech Poznań (11 pkt.)
  • 4 .Zagłębie Lubin (11 pkt.)
  • 5 .Legia Warszawa (10 pkt.)
  • 6 .Górnik Zabrze (9 pkt.)
  • 7 .Sandecja Nowy Sącz (8 pkt.)
  • 8 .Pogoń Szczecin (7 pkt.)

Widzew powstrzymał wicemistrzów

W derbach regionu łódzkiego Widzew Łódź zremisował u siebie z wicemistrzem Polski PGE/GKS-em Bełchatów 0:0. Wynik nie krzywdzi nikogo.

Widzew rozpoczął w składzie nieco zmienionym w porównaniu do tego, który grał w Lubinie. Na ławce rezerwowych usiedli Tomasz Lisowski i Douglas Rodrigues. W ich miejsce w jedenastce pojawili się Wojciech Jarmuż i Krzysztof Sokalski. Łodzianie zaczęli bez respektu dla wicemistrza. Już w 7. minucie Stefano Napoleoni wpadł w pole karne, ale został powstrzymany przez Edwarda Cecota i Macieja Stolarczyka. Włoch domagał się podyktowania rzutu karnego, ale sędzia nie dopatrzył się żadnego przewinienia. Pięć minut później Napoeloni dostał od Łukasza Brozia piłkę na siódmym metrze, obrócił się i uderzył po ziemi. Niestety dla łodzian niecelnie.

Reklama

W 21. minucie po akcji Napoleoniego i Kuklisa, ten ostatni znalazł się sam na sam z bramkarzem, ale Sapela odważną interwencją odebrał mu piłkę. Tymczasem, pod drugą bramką, bełchatowianie próbowali pokonać bramkarza Widzewa uderzeniami z dystansu. Jednak strzały Edwarda Cecota z rzutu wolnego oraz Tomasza Wróbla były niecelne. Wicemistrzowie Polski w ogóle w tej odsłonie nie oddali żadnego celnego strzału na widzewską bramkę. Jeszcze tuż przed przerwą groźnie strzelał Łukasz Juszkiewicz, lecz Sapela odbił piłkę. Dopadł do niej co prawda Sokalski, ale sędzia przerwał grę, bo napastnik Widzewa był na spalonym.

W przerwie obaj trenerzy dokonali po jednej zmianie. Michał Probierz zdjął słabo spisującego się Adriana Budkę i w jego miejsce wprowadził Sławomira Szeligę. Z kolei Orest Lenczyk wymienił napastników. Za Dziedzica wszedł Carlo Costly. Nie wpłynęło to jednak na zmianę obrazu gry. Widzewiacy nadal mieli przewagę, ale nie przekładało się to na klarowne sytuacje. Bełchatowianie większość ataków łódzkiego zespołu rozbijali na szesnastym metrze. W 64. minucie mało brakowało, żeby jedna z nielicznych akcji gości przyniosła im prowadzenie. Dawid Nowak wpadł w pole karne z prawej strony i zagrał do ustawionego w polu bramkowym Costliego, ale podanie przeciął Ugo Ukah. W końcówce meczu dogodną okazję miał jeszcze Krzysztof Sokalski, który dostał do Sławomira Szeligi piłkę na jedenastym metrze, ale przegrał stracie z obrońcami. Chwilę potem sędzia zakończył spotkanie.

Tomasz Brzostowicz

Widzew Łódź - PGE GKS Bełchatów 0:0

Żółte kartki - Widzew Łódź: Krzysztof Sokalski, Joseph Dayo Oshadogan. PGE GKS Bełchatów: Janusz Dziedzic, Patryk Rachwał, Tomasz Wróbel, Carlos Costly.

Sędzia: Marcin Wróbel (Warszawa). Widzów 7000.

Widzew: Bartosz Fabiniak - Robert Kłos, Joseph Dayo Oshadogan, Ukah, Łukasz Broź - Adrian Budka (46. Sławomir Szeliga), Łukasz Juszkiewicz, Piotr Kuklis (90. Mack Bono), Wojciech Jarmuż (77. Tomasz Lisowski) - Krzysztof Sokalski, Stefano Napoleoni.

PGE GKS: Łukasz Sapela - Jhoel Herrera, Edward Cecot, Maciej Stolarczyk, Jacek Popek - Tomasz Wróbel (69. Mariusz Ujek), Paweł Strąk, Tomasz Jarzębowski, Patryk Rachwał - Janusz Dziedzic (46. Carlos Costly), Dawid Nowak (83. Alexander Sanchez).

***

Gorące spięcia pod bramką! Najciekawsze sytuacje! Kontrowersje Orange Ekstraklasy! Tylko u nas! Zobacz Magazyn LigowySkróty meczów możesz obejrzeć na naszych stronach, możesz też ściągnąć na telefon komórkowy!

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje