• 1 .Górnik Zabrze (23 pkt.)
  • 2 .Zagłębie Lubin (23 pkt.)
  • 3 .Lech Poznań (22 pkt.)
  • 4 .Jagiellonia Białystok (20 pkt.)
  • 5 .Wisła Kraków (20 pkt.)
  • 6 .Korona Kielce (19 pkt.)
  • 7 .Legia Warszawa (19 pkt.)
  • 8 .Śląsk Wrocław (17 pkt.)

Widzew Łódź - Korona Kielce 0-0 w 14. kolejce Ekstraklasy

To było spotkanie na przełamanie i o sześć punktów. W Łodzi w meczu 14. kolejki Ekstraklasy padł jednak bezbramkowy remis. Zarówno Widzew, jak i Korona wygrały tylko po jednym z sześciu ostatnich spotkań.

Reklama

Zobacz zapis relacji na żywo z meczu Widzew - Korona

O tym, że obu zespołom zależało na zwycięstwie, pokazał początek meczu. Już w 7. minucie po krótkim rozegraniu rzutu wolnego mocno z dystansu pod poprzeczkę uderzył Adrian Budka. Zbigniew Małkowski znakomicie interweniował i sparował futbolówkę na rzut rożny. Po dośrodkowaniu z rogu przed znakomitą okazją znalazł się Piotr Grzelczak, ale uderzył wprost w bramkarza.

Niewykorzystane sytuacje się mszczą i tym razem mogły, a wręcz powinny się zemścić. Koronie zabrakło szczęścia. Najpierw w pole karne wpadł rozpędzony Maciej Korzym, a piłka po jego strzale trafiła w słupek, a po chwili niecelnie poprawiał jeszcze Jacek Kiełb.

Tempo meczu spadało z każdą minutą gry, a coraz więcej było fauli i interwencji medycznych lekarzy. Lepsze wrażenie sprawiała Korona, grała z większą agresją i determinacją. Szczęścia próbowali Krzysztof Kiercz (niecelne uderzenie głową) i Tomasz Lisowski (mocny strzał z dystansu). Ten drugi, dziś kapitan Korony, jeszcze rok temu grał w Łodzi. Do Widzewa, choć rozstawał się z nim w średniej atmosferze, a kibicom zdążył pokazać środkowy palec, wciąż ma sentyment. Był jednym z lepszych piłkarzy na boisku.

Tuż przed przerwą w sytuacji sam na sam z Maciejem Mielcarzem znalazł się Korzym. Napastnik Korony wypuścił sobie piłkę jednak zbyt mocno i zmarnował dogodną okazję. Tych w pierwszej części, nie licząc początku spotkania, było niewiele.

Jeszcze w pierwszej połowie pierwszej zmiany dokonał trener Leszek Ojrzyński, który zdjął z boiska Jacka Kiełba. Nie chodziło o to, że pomocnik Korony nie pokazał niczego specjalnego, ale dlatego, że nabawił się drobnego urazu.

Po przerwie do ataku ruszyli widzewiacy. I znów zaczęło się od groźnego strzału Budki z dystansu i dobrej, choć tym razem dość niepewnej interwencji Małkowskiego oraz dużego zamieszania po rzucie rożnym. Wciąż utrzymywał się bezbramkowy remis.

Na kolejną godną odnotowania okazję bramkową trzeba było sporo poczekać do 69. minuty. Po dośrodkowaniu Dudu z rzutu wolego głową uderzał rezerwowy Przemysław Oziębała, ale piłkę pewnie złapał Małkowski. "Ozzy" zastąpił Nikołoza Dżałamidze, który rozegrał kolejne co najwyżej przeciętne spotkanie w barwach Widzewa. Gruzin znów grał zbyt indywidualnie, nie dostrzegał partnerów z zespołu.

Druga część gry to głównie pokaz nieporadności piłkarzy obu drużyn. Trenerzy Ojrzyński i Mroczkowski co chwila się wściekali, podrażnieni postawą podopiecznych załamywali ręce. Kibicom pozostały zaś śmiech i szydera z trybun...

Jeśli ktoś stwarzał sobie sytuacje podbramkowe, to raczej przypadkiem. Tak, jak po zamieszaniu podbramkowym piłka trafiła pod nogi Artura Lenartowskiego, ale ten nie potrafił umieścić piłki w siatce. Zrobiłby to zapewne Korzym, lecz był na pozycji spalonej.

W 85. minucie gry Widzew miał piłkę meczową. Znakomite podanie otrzymał Grzelczak, znalazł się w sytuacji sam na sam z Małkowskim, a choć futbolówka zmierzała do siatki, szczęśliwie odbiła się jeszcze od bramkarza. Łodzianie nie mieli jednak nawet rzutu rożnego, bo pomylił się arbiter.

Kilka chwil później nie miał już wyboru - musiał pokazać czerwoną kartkę. To była jedyna możliwa decyzja za brutalny atak Kiercza na nogi Souhaila Ben Radhi. Tunezyjczyk nie był w stanie dokończyć meczu.

Bezbramkowy remis utrzymał się do samego końca i - trzeba przyznać - był to wynik sprawiedliwy. Oba zespoły okazji podbramkowych miały niewiele, ale po jednej "setce" zdołały sobie wypracować. Gospodarzy uratował słupek, a gości - bramkarz Małkowski.

Widzew Łódź - Korona Kielce 0-0

Żółta kartka - Widzew Łódź: Piotr Mroziński, Hachem Abbes. Korona Kielce: Kamil Kuzera, Hernani, Grzegorz Lech. Czerwona kartka - Korona Kielce: Krzysztof Kiercz (90-faul).

Sędziował Sebastian Jarzębak (Bytom). Widzów 5900.

Widzew Łódź: Maciej Mielcarz - Souheil Ben Radhia (90+3. Jakub Bartkowski), Ugochukwu Ukah, Jarosław Bieniuk, Hachem Abbes - Adrian Budka, Piotr Mroziński (80. Rafał Serwaciński), Bruno Pinheiro, Nika Dżalamidze (67. Przemysław Oziębała), Dudu - Piotr Grzelczak.

Korona Kielce: Zbigniew Małkowski - Tadas Kijanskas, Krzysztof Kiercz, Hernani, Tomasz Lisowski - Jacek Kiełb (44. Kamil Kuzera), Vlastimir Jovanovic, Artur Lenartowski, Grzegorz Lech (65. Michał Zieliński), Paweł Sobolewski - Maciej Korzym (86. Piotr Gawęcki).

Ekstraklasa - zobacz wyniki, strzelców, składy, terminarz i tabelę

Dowiedz się więcej na temat: widzew łódź | Korona Kielce | Ekstraklasa

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje