• 1 .Górnik Zabrze (19 pkt.)
  • 2 .Lech Poznań (18 pkt.)
  • 3 .Zagłębie Lubin (16 pkt.)
  • 4 .Legia Warszawa (16 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (16 pkt.)
  • 6 .Wisła Kraków (16 pkt.)
  • 7 .Jagiellonia Białystok (15 pkt.)
  • 8 .Sandecja Nowy Sącz (14 pkt.)

Trener Cracovii jest prorokiem

- Widzew jest drużyną, która na własnym boisku może wygrać z każdym - mówił INTERIA.PL przed sobotnim spotkaniem w Łodzi Stefan Majewski, trener Cracovii.

Nie wiem czy ten szkoleniowiec potrafi przewidzieć przyszłość, ale w sobotę jego słowa się sprawdziły, bowiem "Pasy" przegrały 0:2 w spotkaniu ósmej kolejki Orange Ekstraklasy.

Reklama

Dla Widzewa, który pierwszy raz przed własną publicznością prowadził Marek Zub, było to premierowe zwycięstwo w bieżących rozgrywkach.

Już w siódmej minucie łodzianie cieszyli się z gola. Na bramkę strzelał Adrian Budka. Piłka odbiła się od słupka, a po dobitce Sasy Bogunovica Marcin Cabaj musiał wyjmować ją z siatki.

Krakowianie po stracie bramki przejęli inicjatywę. Goście opanowali środek pola, a podopieczni Zuba pozostawiali im sporo swobody. Zawodnicy z Krakowa jednak nie potrafili tego wykorzystać.

Łodzianie w 49. min. przeprowadzili zabójczą kontrę, po której Budka podwyższył na 2:0. Duża w tym zasługa Grzegorza Piechny, który idealnie wyłożył piłkę pomocnikowi Widzewa. Piechna był w sobotę bardzo bliski zdobycia pierwszej bramki w barwach Widzewa. Po idealnym dośrodkowaniu w pole karne uderzył piłkę głową, ale ta odbiła się od poprzeczki. Schodzącego z boiska w 65 min. napastnika żegnały rzęsiste brawa.

W 82. min. drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartką ukarany został Ukah.

Zobacz wyniki ósmej kolejki Orange Ekstraklasy

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Orange

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje