Llorenc Riera po meczu z Cracovią (0-1)

- Prawda jest taka, że w pierwszej połowie Cracovia grała bardzo dobrze. Kosztowało nas to utratę gola. Boisko było też bardzo mokre i ciężkie. Myślę jednak, że w drugiej połowie zagraliśmy dużo lepiej niż oni. Czasami jednak piłka nie chce wpaść do siatki i tak też było dzisiaj. Mieliśmy trzy bardzo dobre okazje, ale nie udało nam się ich wykończyć. Wiedzieliśmy, że są w trudnej sytuacji i nie będą chcieli nam pozwolić grać. Byliśmy na to przygotowani. Prawda jest taka, że chcieliśmy grać bardziej ofensywnie, ale oni byli bardzo silni i wygrywali prawie każdą akcję. Byli bardzo agresywni. Pierwsza połowa była w ich wykonaniu naprawdę bardzo dobra. W drugiej, tak jak mówiłem, stracili siły i ta połowa była dla nas. Co się stało Joanowi Romanowi? Nie wiem, jeszcze z nim nie rozmawiałem. Myślę, że to coś z kostką, ale na razie nic nie wiemy. Może to być tylko stłuczenie. Myślę, że mamy szansę na awans do "ósemki". Nie tracimy nadziei. Mecz u siebie będzie decydujący. Jestem pewny, że uda nam się wygrać. Będziemy walczyć o wszystko. Na razie myślimy o meczu u siebie, a później o derbach.
INTERIA.TV
Najlepsze tematy