• 1 .Lech Poznań (18 pkt.)
  • 2 .Górnik Zabrze (16 pkt.)
  • 3 .Zagłębie Lubin (16 pkt.)
  • 4 .Legia Warszawa (16 pkt.)
  • 5 .Wisła Kraków (16 pkt.)
  • 6 .Jagiellonia Białystok (15 pkt.)
  • 7 .Sandecja Nowy Sącz (14 pkt.)
  • 8 .Śląsk Wrocław (13 pkt.)

Ruch już nie jest faworytem

Prawdopodobnie przy komplecie kibiców zagrają w czwartek w Chorzowie piłkarze Ruchu z Austrią Wiedeń w 3. rundzie eliminacji Ligi Europejskiej. Tym razem rywal nie jest "egzotyczny", a podopieczni Waldemara Fornalika - jak przyznał trener - faworytem nie są.

Chorzowianie przebrnęli dwie pierwsze rundy kosztem kazachskiego Szachtiora Karaganda i maltańskiego FC Valetta. Nadużyciem byłoby stwierdzenie, że te pojedynki Ruch przeszedł "jak burza". Z Maltańczykami trzeci zespół poprzedniego sezonu ekstraklasy dwa razy zremisował (1-1 na wyjeździe i 0-0 u siebie), a w doliczonym czasie rewanżu od porażki gospodarzy uchronił go bramkarz Matko Perdijić.

Reklama

Początkowo UEFA nie dopuściła stadionu w Chorzowie do rozgrywania meczów trzeciej rundy kwalifikacji LE. Stąd poszukiwania obiektu zastępczego. Działacze Ruchu zastanawiali się nad wynajęciem stadionu Widzewa (z racji sympatii kibiców obu zespołów) i pobliskiego Zagłębia Sosnowiec. Ostatecznie jednak protokół przygotowany przez macedońskiego delegata UEFA Nikołaja Kostowa po wizycie na Śląsku na meczu z FC Valetta był na tyle pozytywny, iż Austrię Wiedeń "Niebiescy" podejmą na własnym boisku.

W czwartek na pewno nie zagra słowacki pomocnik Gabor Straka pauzujący za kartki. Pod znakiem zapytania stoi występ kontuzjowanego obrońcy Krzysztofa Nykiela.

Austriacy w drugiej rundzie kwalifikacyjnej wyeliminowali NK Siroki Brijeg (Bośnia i Hercegowina) po remisie 2-2 u siebie i wygranej 1-0 na wyjeździe. To spotkanie oglądał w roli wysłannika Ruchu Jerzy Wyrobek. Komplementował piłkarzy z Wiednia, zwracając uwagę m.in. na reprezentacyjnego napastnika Rolanda Linza. Ten zawodnik już w Chorzowie cieszył się z goli - pięć lat temu trafił dwa razy do polskiej bramki w meczu eliminacji MŚ wygranym przez biało-czerwonych na Stadionie Śląskim 3:2.

Wiedeńczycy mają za sobą dwie kolejki ekstraklasy. Zanotowali w nich dwie wygrane, strzelili sześć goli, tracąc trzy, co daje trzecią pozycję w tabeli.

- Nikomu nie muszę charakteryzować rywala, bo tą drużynę każdy chyba zna. Poprzeczka wisi już bardzo wysoko - stwierdził Fornalik, który bardzo spokojnie przyjął krytykę gry swojej drużyny w poprzednich spotkaniach.

- Wolę rozgrywać mecze o stawkę w takim stylu niż podniecać się - z całym szacunkiem - zwycięstwem 6-0 z Rozwojem Katowice czy 1-0 w sparingu z zespołem pierwszoligowym. Grając w pucharach zbieramy duży kapitał, doświadczenie. A już rywalizacja z Austrią Wiedeń na pewno wiele nas nauczy - powiedział szkoleniowiec Ruchu.

Początek meczu w czwartek o godz. 18.00. Rewanż za tydzień w Wiedniu.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Wiedeń | Chorzów

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama