• 1 .Zagłębie Lubin (14 pkt.)
  • 2 .Jagiellonia Białystok (13 pkt.)
  • 3 .Wisła Kraków (12 pkt.)
  • 4 .Lech Poznań (11 pkt.)
  • 5 .Legia Warszawa (10 pkt.)
  • 6 .Górnik Zabrze (9 pkt.)
  • 7 .Sandecja Nowy Sącz (8 pkt.)
  • 8 .Pogoń Szczecin (7 pkt.)

Ruch Chorzów. Warzycha: To dla mnie szansa

W sobotę z Aten do Polski przylatuje Krzysztof Warzycha. Od poniedziałku były reprezentant Polski i świetny napastnik ma prowadzić „swój” Ruch. Zadanie będzie miał niełatwe: posklejania rozbitej drużyny i walka o utrzymanie się w Ekstraklasie.

Ekstraklasa: wyniki, terminarz, strzelcy, gole

W czwartek wieczorem, w niecodziennym oświadczeniu Waldemar Fornalik poinformował, że rezygnuje z prowadzenia zespołu, a sobotnie spotkanie z Lechem będzie jego ostatnim w roli szkoleniowca "Niebieskich". Postawiony pod ścianą zarząd zdecydował, że nowym trenerem będzie nie kto inny, a Krzysztof Warzycha. To były świetny napastnik Ruchu, który wywalczył z tym klubem ostatnie, 14. mistrzostwo Polski w 1989 roku, a potem z powodzeniem występował w Panathinaikosie. Do dziś mieszka zresztą w Atenach. Po Mariuszu Śrutwie, który ostatnio znalazł się w nowej Radzie Nadzorczej klubu, to kolejny były zawodnik zespołu z Chorzowa, który wraca na Cichą. Za poprzednich władz nie było to możliwe. Teraz byłe gwiazdy Ruchu wracają na stare śmieci.

Reklama

- Do Polski przylatuję w sobotę. Nie będę jednak w stanie obejrzeć bezpośrednio meczu Lecha z Ruchem w Poznaniu. Wszystko potoczyło się tak szybko, że nie byłem w stanie znaleźć odpowiedniego połączenia. W niedzielę mam rozmawiać z prezesem Januszem Patermanem, a w poniedziałek pierwszy trening. Wiem co się dzieje, bo raz, że na bieżąco śledzę całą sytuację, to oglądam też każdy mecz Ruchu w Canal + - mówi Interii Warzycha, który ma za sobą szkoleniowe doświadczenie.

W Atenach miał swoją akademię piłkarską. Prowadził czwartoligowy Aigaleo, a potem drugoligowy Fokikos, Kallithea czy Fostiras FC. Był też asystentem w Panathinaikosie. W poprzednim sezonie pracował, jako drugi trener w cypryjskiej Omonii Nikozja, gdzie pomagał koledze z boiska Vladanovi Milojeviciovi. W ostatnim czasie był też temat wspólnej pracy z Milojeviciem, który prowadzi Panonios, ale nie zdecydował się na tę propozycję. Teraz ma objąć Ruch, który po 29 kolejkach Lotto Ekstraklasy jest na 15 miejscu, z 30 punktami na koncie.

- Jest ciężko, ale to dla mnie szansa. Trzeba się zmobilizować, bo ten zespół wcale nie jest gorszy od tych, które znajdą się w ósemce drużyn walczących o utrzymanie - uważa Warzycha.

Nowego trenera "Niebieskich" pytamy czy nie obawia się podjęcia pracy w trudnych warunkach. Dwa tygodnie temu piłkarze nie wyszli przecież na jeden z treningów. W poprzednim tygodniu pismo do klubu skierował Patryk Lipski, który z powodu zaległości finansowych, chce rozwiązać swój kontrakt z Ruchem. Teraz odchodzi trener Fornalik.

- Na pewno trzeba będzie pogadać z chłopakami, jedziemy przecież na jednym wózku. Każdy gra dla siebie, ale też, nie oszukujmy się, dla kasy. Postaram się ze swoje strony zrobić wszystko, żeby zmobilizować zespół. Wydaje mi się, że w tych decydujących spotkaniach zdecyduje charakter, zostawienie serca na boisku, walka - podkreśla Warzycha, który na szkoleniowej ławce Ruchu zadebiutuje za tydzień. Jeśli układ w tabeli się nie zmieni, to chorzowianie zaczęliby od wyjazdowego meczu z Cracovią, gdzie jednym z kandydatów na trenera jest... Waldemar Fornalik.

Michał Zichlarz 

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama