• 1 .Jagiellonia Białystok (13 pkt.)
  • 2 .Wisła Kraków (12 pkt.)
  • 3 .Lech Poznań (11 pkt.)
  • 4 .Zagłębie Lubin (11 pkt.)
  • 5 .Legia Warszawa (10 pkt.)
  • 6 .Górnik Zabrze (9 pkt.)
  • 7 .Sandecja Nowy Sącz (8 pkt.)
  • 8 .Pogoń Szczecin (7 pkt.)

Ruch Chorzów - Lechia Gdańsk 2-1 w meczu 25. kolejki Ekstraklasy

Niespodzianka w Chorzowie. Borykający się z wieloma problemami Ruch pokonał 2-1 Lechię. Bramki dla zespołu prowadzonego przez Waldemara Fornalika zdobywali: Paweł Stolarski, trafienie samobójcze, i w drugiej połowie Jarosław Niezgoda. Jeśli chodzi o mecze rozegrane wiosną, to lepszy od chorzowian jest tylko lider Lotto Ekstraklasy, Lech.

Zobacz zapis relacji na żywo z meczu Ruch Chorzów - Lechia Gdańsk

Zapis relacji na urządzenia mobilne

Reklama

Z powodu czerwonych kartek w meczu poprzedniej kolejki z Lechem, które otrzymali Sławomir Peszko i Grzegorz Kuświk, trener Piotr Nowak miał problemy z zestawieniem składu. W wyjściowej jedenastce gdańszczan znalazło się więc miejsce dla Bułgara Simeona Sławczewa oraz Flavio Paixao.

W ekipie "Niebieskich" jedna zmiana, pauzujący ostatnio za żółte kartki Rafał Grodzicki na środku defensywy zastąpił Marcina Kowalczyka.

Spotkanie jeszcze tak na dobrą sprawę się nie zaczęło, a w 2. minucie żółtą kartkę już zobaczył Michał Koj. Obrońca "Niebieskich" w środkowej strefie boiska nieprzepisowo zatrzymał rozpędzonego Milosza Krasicia. Trzy minuty później, z szarżą przez pół boiska na bramkę gdańszczan ruszył szybki Jarosław Niezgoda, Duszan Kuciak był jednak na miejscu i zażegnał niebezpieczeństwo. W chwilę później Niezgoda znowu miał świetną sytuację, ale ponownie bez zarzutu interweniował bramkarz gości.

Ruch atakował. W 13 minucie, po dobrym dośrodkowaniu Patryka Lipskiego, minimalnie nad poprzeczką główkował Grodzicki. Kilkadziesiąt sekund później Lipski nie dość dokładnie dograł piłkę do Łukasza Monety. Gdyby podanie było bardziej precyzyjne, gospodarze mogliby prowadzić.

Gdańszczanie odpowiedzieli mocnym, ale niecelnym strzałem Rafała Wolskiego z linii szesnastki. Z czasem uwidoczniła się przewaga "Biało-zielonych" w środku pola. W 23. minucie celnie na bramkę chorzowian uderzał Sławczew, później groźnie dośrodkowywał Gino von Kessel, a na prawej stronie aktywny był Krasić.

Potem na boisku działo się coraz mniej. Oba zespoły pilnowały przede wszystkim tyłów i starały się nie popełnić jakiegokolwiek błędu w defensywie, tak, że gra toczyła się głównie w środku pola. Dopiero w 43. minucie zakotłowało się w polu karnym Lechii. Po świetnym dośrodkowaniu Lipskiego z akcji przed szansą pokonania Kuciaka stanął Niezgoda. Przymierzył głową celnie, przy słupku, ale świetna interwencja słowackiego bramkarza uchroniła jedenastkę z Gdańska przed stratą gola. Lechia odpowiedziała uderzeniem von Kessela obok słupka bramki chorzowian.

Druga połowa rozpoczęła się od mocnego uderzenia chorzowian. Na lewej stronie sfaulowany przez Joao Nunesa został Łukasz Moneta. Z wolnego, po raz kolejny, bardzo dobrze dośrodkował Lipski i piłka wylądowała w siatce. Ręce do góry podniósł Michał Helik, ale, jak się okazało, było to samobójcze trafienie głową w wykonaniu prawego obrońcy Lechii Pawła Stolarskiego.

W 56. minucie miejscowi mogli mieć kolejną dobrą okazję, ale ku niezadowoleniu kibiców i trenera Waldemara Fornalika, sędzia odgwizdał faul Miłosza Przybeckiego. W odpowiedzi w poprzeczkę bramki Ruchu trafił von Kessel.

Trener Nowak nie czekał i szybko dokonał w drużynie dwóch zmian. W 60. minucie w miejsce Flavio Paixao i Ariela Borysiuka, na murawie pojawił się kontuzjowany ostatnio Marco Paixao i Lukasz Haraslin. I właśnie po akcji tej dwójki, w kilkadziesiąt sekund po ich wejściu na boisko, wyrównał Marco Paixao! Dla Portugalczyka to już dziewiąty gol w tym sezonie.

Zaraz potem celnie uderzał Haraslin, ale Hrdliczka pewnie złapał piłkę. Miejscowi odpowiedzieli strzałem głową w wykonaniu Niezgody, po którym piłka przeszła obok słupka. W 66. minucie "Niebiescy" ponownie już jednak prowadzili! Moneta urwał się na lewym skrzydle, dokładnie dośrodkował w pole karne, gdzie świetnie znalazł się Niezgoda i płaskim strzałem z kilku metrów pokonał Kuciaka. Podobnie jak w przypadku Marco Paixao, to już dziewiąta bramka napastnika Ruchu w tym sezonie.

W 75. minucie celnie trafił Przybecki, ale tym razem Kuciak zdołał odbić piłkę. W samej końcówce bliski pokonania bramkarza gości był z kolei rezerwowy Jakub Arak, ale chybił. Ostatecznie skończyło się na wygranej gospodarzy 2-1.

Dzięki dzisiejszej wygranej Ruch ma na swoim koncie 26 punktów, tyle samo co Cracovia i Śląsk. Lechia przegrała tymczasem szóste spotkanie w tym sezonie na wyjeździe i nie zdołała odzyskać pozycji lidera Lotto Ekstraklasy, którą straciła wczoraj na rzecz Lecha.

Jeśli chodzi o mecze rozegrane wiosną, to chorzowianie, z 10 zdobytymi punktami, ustępują zresztą tylko "Kolejorzowi", który wygrał wszystkie pięć ligowych gier. Gdyby nie cztery minusowe punkty, to zespół trenera Fornalika śmiało mógłby walczyć o miejsce w grupie mistrzowskiej.

Z Chorzowa Michał Zichlarz

Ruch Chorzów - Lechia Gdańsk 2-1 (0-0)

Bramki: 1-0 Paweł Stolarski (51. samobójcza) 1-1 Marco Paixao (62.) 2-1 Jarosław Niezgoda (67.)

Żółte kartki: Michał Koj, Jakub Arak - Ruch. Sebastian Mila - Lechia.

Sędziował: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa). Widzów: 7002

Ruch: Libor Hrdliczka - Martin Konczkowski, Rafał Grodzicki, Michał Helik, Michał Koj (81. Paweł Oleksy) - Miłosz Przybecki (90. Miłosz Trojak), Łukasz Surma, Maciej Urbańczyk, Patryk Lipski, Łukasz Moneta - Jarosław Niezgoda (84. Jakub Arak).

Lechia: Duszan Kuciak - Paweł Stolarski, Joao Nunes, Mario Malocza, Jakub Wawrzyniak - Milosz Krasić, Ariel Borysiuk (60. Lukasz Haraslin), Simeon Sławczew (78. Sebastian Mila), Rafał Wolski, Flavio Paixao (60. Marco Paixao) - Gino van Kessel.

Wyniki, terminarz i tabela Ekstraklasy

Ranking Ekstraklasy - kliknij!

Dowiedz się więcej na temat: Ruch Chorzów | Waldemar Fornalik | Piotr Nowak | Lechia Gdańsk

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama