• 1 .Arka Gdynia (0 pkt.)
  • 2 .Bruk-Bet Termalica (0 pkt.)
  • 3 .Cracovia (0 pkt.)
  • 4 .Górnik Zabrze (0 pkt.)
  • 5 .Jagiellonia Białystok (0 pkt.)
  • 6 .Korona Kielce (0 pkt.)
  • 7 .Lech Poznań (0 pkt.)
  • 8 .Legia Warszawa (0 pkt.)

Radolsky: Teraz interesuje mnie Cracovia

Duszan Radolsky wrócił do polskiej ligi i już w pierwszym meczu jego drużyna dała mu okazję, aby przypomnieć sobie sukcesy, jakie odnosił z Groclinem. Kibice przywitali go owacją na stojąco, ale powrót Słowaka do Grodziska kosztował Groclin bardzo drogo. Przypłacił go klęską 1:4.

INTERIA.PL: - W ostatnich dniach pewnie często musi Pan ładować komórkę?

Reklama

- Rzeczywiście, dziennikarze dzwonią, ale mi to nie przeszkadza. Dobrze mieć tylko takie problemy.

Duszan Radolsky, trener Ruchu Chorzów: - Mówił Pan, że jest zaskoczony stylem gry swojej drużyny. Bardziej niż wynikiem?

- Jedno i drugie mnie zaskoczyło. Byliśmy bardzo skuteczni i mam nadzieję, że tak będzie w przyszłości. Graliśmy aktywnie w obronie. Po stracie piłki od razu atakowaliśmy rywali i o to mi właśnie chodzi. Będę jeszcze rozmawiał z piłkarzami o tym, aby udoskonalić ten system w naszym wykonaniu.

Powinniście wygrać do zera, bo karnego nie było.

- Ale sędzia stwierdził inaczej. Nie będę komentował jego decyzji.

Po efektownym zwycięstwie atmosfera w drużynie jest na pewno świetna. Nie musi Pan jej studzić?

- Za nami dopiero pierwsza kolejka, a przed nami jeszcze bardzo dużo pracy. Rozmawialiśmy o tym meczu, a rano już normalnie trenowaliśmy. Wierzę, że podczas następnych meczów też będzie tak dobrze, ale teraz na pewno nie jest jeszcze czas na świętowanie.

Nowi Słowacy w Ruchu odegrali rolę asów z rękawa.

- Muszą pokazać dobrą grę w kolejnych spotkaniach. Jeśli to zrobią, to dopiero wtedy będziemy mogli powiedzieć, że te transfery są trafione. Ale oczywiście, za pierwszy mecz należą im się pochwały.

Szykuje Pan jeszcze jakieś wzmocnienia?

- Zawsze każdy trener szuka jeszcze lepszych piłkarzy od tych, których ma w drużynie. Jeszcze zobaczymy, ale na dziś mogę powiedzieć, że kadra jest zamknięta. Musimy liczyć się z tym, że klub nie ma wielkich pieniędzy na nowych piłkarzy.

- Jak Pan obstawia ligę? Kto będzie mistrzem?

- O mistrza na pewno walczyć będą Wisła, Legia i Lech. Także Lubin będzie mocny, a jest jeszcze Bełchatów. Do tego dochodzą Kielce. Jest wiele poukładanych drużyn.

Jak w ich towarzystwie widzi Pan Ruch?

- Potrzebujemy czasu, żeby ograć się w pierwszej lidze. Chciałbym, żebyśmy grali dobrą piłkę, żeby kibice byli zadowoleni i mieli do nas zaufanie.

Długo się Pan zastanawiał nad przyjęciem propozycji z Chorzowa?

- Porozmawialiśmy jakieś dwie - trzy godziny, oferta mi się spodobała i zdecydowałem się. Nie kryję, że w Polsce mi się spodobało. Podoba mi się atmosfera wokół piłki. Żyją nią kibice, media. Proszę zobaczyć ile ludzi przychodzi na stadion Lecha... Szczerze mówiąc, polski futbol sporo osiągnął w ostatnich latach. Dwa razy pojechaliście na mistrzostwa świata, teraz była na nich reprezentacja do lat dwudziestu.

Za nami otwarcie ligi. Coś, a może ktoś, Pana zaskoczył?

- Za wcześnie jeszcze, żeby o tym mówić. Teraz, oprócz mojej, interesuje mnie tylko jedna drużyna - Cracovia. Gramy z nią w najbliższej kolejce i nie będzie łatwo, bo to silny zespół.

Rozmawiał Mirosław Ząbkiewicz

Dowiedz się więcej na temat: mięta | kibice | Duszan Radolsky | Cracovia

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje