• 1 .Zagłębie Lubin (14 pkt.)
  • 2 .Jagiellonia Białystok (13 pkt.)
  • 3 .Wisła Kraków (12 pkt.)
  • 4 .Lech Poznań (11 pkt.)
  • 5 .Legia Warszawa (10 pkt.)
  • 6 .Górnik Zabrze (9 pkt.)
  • 7 .Sandecja Nowy Sącz (8 pkt.)
  • 8 .Pogoń Szczecin (7 pkt.)

Pierwsze derby, pierwszy gol

Piotr Ćwielong był w siódmym niebie po niedzielnych debrach Śląska. Nie dość, że Ruch Chorzów pokonał Górnika Zabrze 3:2, to napastnik "niebieskich" otworzył wynik tego spotkania.

"Dla mnie cały ten mecz to rewelacja. Pierwsze moje derby, pierwszy gol" - powiedział, cytowany przez "Sport". Zawodnik może być tym bardziej zadowolony, że jego bramkę, premierową w ekstraklasie, oglądało aż 42 tysiące kibiców, którzy pojawili się na Stadionie Śląskim, mimo że pogoda nie była sprzyjająca - deszcz i silny wiatr.

Reklama

Ćwielong mógł w niedzielę wpisać się na listę strzelców więcej niż raz. "Muszę powiedzieć, że czułem się w tym meczu bardzo dobrze. Chłopaki chyba to zauważyli i często grali na mnie. Wprawdzie nie wykorzystałem paru dobrych sytuacji, ale najważniejsze, że byliśmy górą w derbach" - stwierdził.

Bardzo dobre spotkanie w barwach Ruchu rozegrał Marcin Nowacki. Ukoronowaniem jego gry był gol na 3:1. "W takich momentach człowiek się nie zastanawia. Przyjąłem sobie piłkę idealnie, na lewą nogę. Kątem oka widziałem, jak ustawiony jest bramkarz Górnika. Jednak przyznam szczerze, że nawet nie celowałem w długi róg, tylko chciałem przede wszystkim trafić w bramkę" - powiedział "Mały".

"Kibice zrobili superatmosferę. Szykowali się na niego od miesięcy, a my odwdzięczyliśmy się im zwycięstwem. Dla takiej publiczności warto zostawiać serce i zdrowie na boisku" - dodał.

Sport/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: derby

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje