Po trzech zwycięstwach Legia zremisowała, po trzech porażkach skończyła się fatalna passa Polonii. Jose Bakero zadebiutował punktem zdobytym przy Łazienkowskiej.

Zdjęcie

W derbach Warszawy Legia zremisowała z Polonią 1:1/fot. Bartłomiej Zborowski /AFP
W derbach Warszawy Legia zremisowała z Polonią 1:1/fot. Bartłomiej Zborowski
/AFP
Dla walczącej o utrzymanie Polonii remis z Legią jest zwycięstwem, a dla marzącej o mistrzostwie drużyny Jana Urbana strata punktów to porażka. Zwłaszcza po wyjazdowym triumfie nad Wisłą. Ale też Legia zagrała dziś słabo i nie może nawet narzekać na defensywną taktykę rywala, bo nie umiała nawet obronić prowadzenia.

Gole nie padły po wspaniałych akcjach, ale po znakomitych strzałach. W 52. min, po centrze w pole karne z wolnego, obrońcy Polonii nie wybili piłki. Leżący na ziemi Inaki Astiz odegrał ją do Grzelaka, który oddał strzał prawie doskonały, po którym piłka odbiła się od słupka i wpadła do bramki Przyrowskiego.

Jeśli gol legionisty był ładny, to polonisty piękny. 14 minut później po rykoszecie pod polem karnym Legii piłka trafiła do Łukasza Piątka, a ten oddał strzał życia z 25 metrów. Uderzona prostym podbiciem futbolówka wykonała parabolę i spadła w "okienko" bramki za plecami Jana Muchy.

Reklama

Gole były ozdobą słabych derbów. Piłkarze Legii i Polonii zmagali się nie tylko z brakami technicznymi, ale też ze złym boiskiem, na które tak niedawno kadra Franciszka Smudy zrzucała winę za porażkę z Rumunią.

Legia miała przewagę (60 proc. czasu przy piłce), Polonia broniła się i kontrowała, ale zdecydowanie lepiej przeszkadzała niż kreowała. Zagrożenia pod bramkami było mało, Legia męczyła się w swoich atakach, dwa słabe strzały oddał Mięciel i w drugiej połowie został zmieniony. Polonia traciła piłkę niemal natychmiast po tym, jak ją odzyskiwała.

Drugą część spotkania mogła jednak grać w przewadze, bo w ostatniej minucie pierwszej połowy Radović powinien wylecieć z boiska - uderzył łokciem w twarz biegnącego lewym skrzydłem Jaronia. Sędzia dał mu tylko żółtą kartkę.

Dramatycznie było też w doliczonym czasie gry drugiej połowy. Przesunięty na prawą obronę Piątek stracił piłkę pod bramką Polonii, a ta po strzale Borysiuka minęła bramkę o centymetry.

Tak więc - po bardzo słabym meczu - punkt dla Polonii, która z nowym trenerem pokazała wreszcie sporo charakteru.

Legia Warszawa - Polonia Warszawa 1:1 (0:0)

Bramki - Grzelak (52.) - Piątek (66.).

Legia: Jan Mucha - Artur Jędrzejczyk, Dickson Choto, Inaki Astiz, Marcin Komorowski - Miroslav Radović, Marcin Smoliński (89. Michał Żyro), Maciej Iwański, Sebastian Szałachowski - Bartłomiej Grzelak (73. Ariel Borysiuk), Marcin Mięciel (82. Adrian Paluchowski).

Polonia: Sebastian Przyrowski - Marek Sokołowski, Piotr Dziewicki, Łukasz Skrzyński, Mariusz Zasada - Adrian Mierzejewski, Łukasz Piątek, Łukasz Trałka, Damian Jaroń - Marcelo Sarvas (69. Krystian Feciuch), Michał Chałbiński (46. Tamas Kulcsar, 78. Daniel Gołębiewski).

Sędziował: Marcin Borski z Warszawy. Żółte kartki: Miroslav Radović, Inaki Astiz - Michał Chałbiński. Widzów: 5000.

ZOBACZ ZAPIS RELACJI NA ŻYWO!

W innych meczach 14. kolejki

W innych meczach 14. kolejki

Polonia Bytom - Jagiellonia Białystok 1:1

Korona Kielce - Zagłębie Lubin 3:3

Lechia Gdańsk - GKS Bełchatów 0:2

Lech Poznań - Ruch Chorzów 3:1

Piast Gliwice - Arka Gdynia 2:2

Źródło informacji:

INTERIA.PL

Zobacz również

  • Obraniak odpowiada Tomaszewskiemu: Czuję się Polakiem

    - Mamy demokrację i każdy może mówić to co chce, ale ja czuję się Polakiem. Wydaje mi się, że nie raz udowodniłem na boisku, że walczę, jestem z tą drużyną na dobre i na złe –... więcej