• 1 .Górnik Zabrze (3 pkt.)
  • 2 .Arka Gdynia (3 pkt.)
  • 3 .Lechia Gdańsk (3 pkt.)
  • 4 .Wisła Kraków (3 pkt.)
  • 5 .Jagiellonia Białystok (3 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (3 pkt.)
  • 7 .Cracovia (1 pkt.)
  • 8 .Piast Gliwice (1 pkt.)

Pogoń Szczecin - Wisła Płock 1-1 w meczu 24. kolejki Ekstraklasy

Pogoń Szczecin zremisowała z Wisłą Płock 1-1 w meczu 24. kolejki Ekstraklasy. Obie bramki padły po stałych fragmentach gry. Piłkarze Pogoni oddali 17 strzałów na bramkę rywali, ale i tak nie zdołali zdobyć kompletu punktów.

Zobacz zapis relacji na żywo z meczu Pogoń Szczecin - Wisła Płock!

Reklama

Relację można było śledzić też na urządzeniach mobilnych

Pogoń miała okazję otrząsnąć się z koszmaru, jaki zafundowali jej ostatnio zawodnicy Lecha Poznań. "Kolejorz" dwukrotnie rozbił szczecinian 3-0 - zarówno w ligowym, jak i pucharowym pojedynku.

Mecz poprzedziła minuta ciszy ku pamięci Marka Ostrowskiego, zmarłej niedawno legendy Pogoni.

Drużyna ze Szczecina była faworytem spotkania i po pierwszej połowie miała na koncie aż 61 proc. posiadania piłki. Tylko co z tego, skoro nic z utrzymywania się przy futbolówce nie wynikało. "Portowcy" przed przerwą nie potrafili oddać nawet celnego strzału.

Niby aktywny był Cornel Rapa, ale mało które z jego dośrodkowań odnajdywało któregoś z partnerów. Co prawda, Nadir Ciftci i Kamil Drygas pokazywali się do gry i szukali pozycji, ale kiedy już dochodziło do starć z obrońcami rywali najczęściej kończyły się one przewinieniami zawodników ze Szczecina.

Wisła z kolei nie forsowała tempa, a apatyczne ataki Pogoni nie sprawiały jej zbyt wielu problemów. Sama ograniczała się do pojedynczych szarż Giorgio Merebaszwiliego oraz Dominika Piotrowskiego, a swoich szans upatrywała głównie w stałych fragmentach gry wykonywanych przez Dominika Furmana.

Taktyka ta okazała się skuteczna. Już w 17. min było blisko zdobycia bramki, gdy strzał Furmana z rzutu wolnego minimalnie minął słupek bramki Jakuba Słowika. To co nie udało się wtedy, zostało osiągnięte tuż przed końcem pierwszej części gry. Do dośrodkowania Furmana w tempo wyskoczył Kamil Sylwestrzak, który zgrał piłkę wzdłuż linii bramkowej. Tam najlepiej odnalazł się Przemysław Szymiński i przytomnym strzałem umieścił piłkę w siatce.

Trener "Portowców" Kazimierz Moskal był wyraźnie zawiedziony poczynaniami  swoich podopiecznych i w przerwie dokonał aż dwóch zmian. Z boiska zeszli Mate Cincadze oraz Ciftci, a ich miejsce na placu gry zajęli Mateusz Matras oraz Adam Gyurcso.

Roszady przyniosły efekt w postaci nieco śmielszych ataków na bramkę Seweryna Kiełpina. W dobrej sytuacji znalazł się Adam Frączczak, którego w ostatniej chwili zablokował Tomasz Byrtek, na bramkę uderzał też Drygas.

Wisła odpowiedziała chwilę później, kiedy to jeden z najlepszych piłkarzy na boisku - Furman - trafił w poprzeczkę bezpośrednio z rzutu rożnego. Z rzutu wolnego strzelał też Maksymilian Rogalski, a jego płaski strzał po koźle mógł sprawić problemy Słowikowi. Bramkarz Pogoni zachował się jednak bez zarzutu.

W 77. min kolejny raz okazało się, że w tym spotkaniu kluczowe jest dobre wykonanie stałych fragmentów gry, tym bardziej, iż mecz cechowała duża liczba przewinień. Do rzutu wolnego z boku boiska podszedł Gyurcso, w polu karnym najwyżej wyskoczył Jarosław Fojut i piłka wpadła do bramki. 1-1!

Jeszcze przed zakończeniem spotkania fatalny błąd popełnił Kiełpin, który na szczęście dla niego nie okazał się tragiczny w skutkach. Po podaniu od jednego ze stoperów bramkarz nie trafił w piłkę i Frączczak powinien skierować ją do pustej bramki. Ten jednak był tak zaskoczony przebiegiem zdarzeń, że nie zdążył zareagować, a rozpaczliwie interweniujący Kiełpin zdążył chwycić futbolówkę ofiarnym rzutem pod nogi rywala. W wyniku interwencji bramkarz doznał kontuzji nosa, przez co długo był opatrywany, a sędzia zmuszony był doliczyć aż siedem minut do końca spotkania. Jak okazało się po zakończeniu spotkania, bramkarzowi został złamany nos. Choć rozgrzewał się już zmiennik, Kiełpin pozostał na boisku na własną prośbę.

Im bliżej było końca, tym większą przewagę uzyskiwała Pogoń. Obchodzący dziś 26. urodziny Gyurcso trafił nawet w słupek, ale był na pozycji spalonej. W następnej akcji świetnie strzał Dawida Korta obronił Kiełpin. W końcu siedem doliczonych przez arbitra minut dobiegło końca i obie drużyny musiały zadowolić się remisem.

Wojciech Górski

Pogoń Szczecin - Wisła Płock 1-1 (0-1)

Bramki: 0-1 Szymiński (42.), 1-1 Fojut (77.)

Pogoń Szczecin: Jakub Słowik - Cornel Rapa, Sebastian Rudol, Jarosław Fojut, David Niepsuj - Spas Delew, Mate Cincadze (46. Mateusz Matras), Rafał Murawski (82. Dawid Kort), Kamil Drygas, Adam Frączczak - Nadir Ciftci (46. Adam Gyurcso).

Wisła Płock: Seweryn Kiełpin - Cezary Stefańczyk, Przemysław Szymiński, Damian Byrtek, Kamil Sylwestrzak - Giorgi Merebaszwili (90+3. Bartłomiej Sielewski), Dominik Furman, Maksymilian Rogalski, Damian Piotrowski (63. Patryk Stępiński), Piotr Wlazło - Jose Kante (77. Mateusz Piątkowski).

Sędzia: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa). 

Widzów: 3 458. 

Ranking Ekstraklasy - sprawdź!

Ekstraklasa: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy

Dowiedz się więcej na temat: Pogoń Szczecin | Wisła Płock

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje