• 1 .Lech Poznań (23 pkt.)
  • 2 .Górnik Zabrze (23 pkt.)
  • 3 .Zagłębie Lubin (23 pkt.)
  • 4 .Legia Warszawa (22 pkt.)
  • 5 .Wisła Kraków (20 pkt.)
  • 6 .Jagiellonia Białystok (20 pkt.)
  • 7 .Korona Kielce (19 pkt.)
  • 8 .Arka Gdynia (19 pkt.)

Pogoń Szczecin - Górnik Zabrze 1-2 w 10. kolejce Ekstraklasy

Pogoń Szczecin przegrała 1-2 (0-0) z Górnikiem Zabrze w drugim sobotnim spotkaniu 10. kolejki Ekstraklasy. Drużyna Marcina Brosza objęła prowadzenie w ligowej tabeli.

Kliknij, aby przejść do zapisu relacji na żywo z meczu Pogoń Szczecin - Górnik Zabrze!

Reklama

Zobacz zapis relacji na żywo dla urządzeń mobilnych z tego spotkania

- Potrzebujemy większej determinacji - mówił przed meczem trener Pogoni, Maciej Skorża. Szkoleniowiec "Portowców" dokonał wielu zmian w składzie, stawiając m.in. na Mate Cincadze.

Pogoń marzyła o rehabilitacji za wtorkową wpadkę w Pucharze Polski. Szczecinianie odpadli z rozgrywek po porażce z Drutexem-Bytovią Bytów.

Podopieczni Skorży pierwsi zaatakowali. Po ładnej akcji, szansę miał David Niepsuj, ale mimo precyzyjnego strzału, nie pokonał Tomasza Loski.

Górnik odpowiedział w charakterystyczny dla siebie sposób. Rafał Kurzawa zacentrował z narożnika boiska, a piłkę na krótkim słupku głową zaatakował Dani Suarez. Po próbie Hiszpana zadrżały serca fanów gospodarzy, bo piłka przeleciała kilka centymetrów obok bramki Łukasza Załuski.

Szczecinianie nie chcieli być gorsi. Kapitalnym prostopadłym podaniem popisał się Kamil Drygas, a sam na sam z Loską stanął Adam Gyurcso. Węgier trafił jednak wprost w bramkarza.

Bramkarze byli znakomicie dysponowani, czego dowiódł Załuska. Doświadczony golkiper szczecinian znakomicie interweniował po strzale Kurzawy, odbijając piłkę ponad poprzeczką.

Na kilka minut przed zejściem do szatni na murawie znów zrobiło się gorąco. Po wrzutce z narożnika boiska, ewidentne zagranie ręką zanotował Łukasz Wolsztyński. Arbiter Krzysztof Jakubik nie mógł zachować się inaczej, jak podyktować rzut karny. Do piłki podszedł Gyurcso, ale intencje Węgra znakomicie wyczuł Loska.

- Ćwiczy się. Zostaje się po treningach i szlifuje ten element - stwierdził w przerwie meczu, przed kamerami Canal Plus, bramkarz zabrzan zapytany o sposób na bronienie "jedenastek".

Pogoń mogła dopiąć swego cztery minuty po wyjściu z szatni. Piłka trafiła pod nogę Cincadze, a ten huknął, ile sił w nodze. Na drodze piłki lecącej do bramki stanął jednak Drygas, który... został znokautowany, a przy okazji uratował rywali.

Zabrzanie znakomicie zrozumieli sygnał ostrzegawczy i w 51. minucie objęli prowadzenie. Z rzutu rożnego fantastycznie zacentrował Kurzawa, a piłkę do bramki Załuski wpakował Mateusz Wieteska.

Kilkanaście minut później okazało się, że rewelacyjny Igor Angulo wcale nie jest nieomylny. Hiszpna ruszył na bramkę Załuski, ale, w sytuacji oko w oko, przeniósł piłkę nad poprzeczką.

Chwilę później piłkę, pod polem karnym zabrzan, wślizgiem, wygarnął Michał Koj. Zagrał do Damiana Kądziora, a ten precyzyjnym strzałem dał drugiego gola Górnikowi.

Osiem minut przed końcem rozmiary porażki mógł zmniejszyć rezerwowy Łukasz Zwoliński, ale kolejną kapitalną tego dnia paradę zanotował Loska.

"Zwolak" dopiął swego w 88. minucie, kiedy zamienił na gola dośrodkowanie Gyurcso z rzutu rożnego. Szczecinianie złapali wiatr w żagle, ale nie zdążyli już zdobyć bramki na wagę remisu.

Górnik kończył mecz w "dziesiątkę" po tym, jak drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę zobaczył Maciej Ambrosiewicz.

Beniaminek z Zabrza nie przestaje czarować kibiców. W tygodniu awansował do ćwierćfinału Pucharu Polski po horrorze z Sandecją, a teraz objął prowadzenie w tabeli Ekstraklasy. Za tydzień podopieczni Marcina Brosza zagrają z Piastem Gliwice, a mecz obejrzy komplet publiczności, bo bilety dawno zostały wyprzedane.

O takiej sielance jedynie pomarzyć może Maciej Skorża. Pogoń ma osiem punktów i jedynie bilansem bramkowym wyprzedza przedostatni Bruk-Bet Termalicę Nieciecza. Być może starcie z Koroną Kielce w kolejnej serii gier będzie meczem o posadę.

Kamil Kania

Pogoń Szczecin - Górnik Zabrze 1-2 (0-0)

Bramki: Mateusz Wieteska (51.), Damian Kądzior (65.) - Łukasz Zwoliński (88.)

Sędzia: Krzysztof Jakubik (Siedlce). Widzów: 4548.

Czerwona kartka: Maciej Ambrosiewicz (Górnik, za dwie żółte).

Żółte kartki: Ambrosiewicz, Koj (Górnik), Nunes, Rapa (Pogoń).

Pogoń Szczecin: Łukasz Załuska - David Niepsuj, Cornel Rapa, Lasza Dwali, Ricardo Nunes - Dariusz Formella (58, Spas Delew), Jakub Piotrowski (67, Dawid Kort), Mate Cincadze, Kamil Drygas, Adam Gyurcso - Marcin Listkowski (63, Łukasz Zwoliński).

Górnik Zabrze: Tomasz Loska - Maciej Ambrosiewicz, Mateusz Wieteska, Dani Suarez, Michał Koj - Damian Kądzior (77, Bartłomiej Olszewski), Szymon Matuszek, Szymon Żurkowski, Rafał Kurzawa - Igor Angulo (90, Adam Wolniewicz), Łukasz Wolsztyński (61, Marcin Urynowicz).

Ranking Ekstraklasy - sprawdź!

Ekstraklasa: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy

Dowiedz się więcej na temat: Pogoń Szczecin | Górnik Zabrze | Ekstraklasa

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje