• 1 .Lech Poznań (22 pkt.)
  • 2 .Górnik Zabrze (22 pkt.)
  • 3 .Zagłębie Lubin (22 pkt.)
  • 4 .Jagiellonia Białystok (20 pkt.)
  • 5 .Wisła Kraków (20 pkt.)
  • 6 .Legia Warszawa (19 pkt.)
  • 7 .Korona Kielce (18 pkt.)
  • 8 .Śląsk Wrocław (17 pkt.)

Skandal z pobiciem piłkarzy Legii w niemieckich mediach

Skandaliczne pobicie piłkarzy i członków sztabu szkoleniowego Legii Warszawa odbiło się szerokim echem nie tylko w polskich mediach. O bulwersujących wydarzeniach napisał niemiecki "Bild".

Szalikowców Legii rozwścieczyła przegrana stołecznego zespołu w prestiżowym meczu z Poznaniu z Lechem (0-3). Do napaści na zawodników i członków sztabu szkoleniowego doszło w nocy z 1 na 2 października na parkingu przy Łazienkowskiej, kiedy zespół wrócił ze stolicy Wielkopolski. Według "Przeglądu Sportowego", piłkarze oberwali od pseudokibiców z "liścia" w twarz. Dostało się też asystentowi trenera Aleksandarowi Vukoviciowi. Napastnicy "oszczędzili" tylko Arkadiusza Malarza i szkoleniowca Romeo Jozaka. Kiedy w końcu piłkarze mogli opuścić parking, to jeszcze usłyszeli od szalikowców: "Jak w następnym meczu będziecie grać tak źle, to wrócimy!".

Niemiecki "Bild" opisał całe zdarzenie i przypomniał ostatnie incydenty z udziałem pseudokibiców Legii m.in. atak na kibiców Ajaksu Amsterdam do którego doszło w lutym tego roku w jednym z warszawskich klubów, "sektorówki" skierowane przeciwko UEFA, a także oprawę na temat zbrodni hitlerowców podczas Powstania Warszawskiego. Gazeta podkreśliła, że fani Legii znani są z antysemickich haseł wskazując na mecze z Hapolem Tel Awiw (2011) i Borussią Dortmund (2016). "Bild" zaznaczył, że stołeczny klub jest często karany przez UEFA, a polski futbol ma duży problem z kibicami. Gazeta cytuje socjologa Radosława Kossakowskiego: "W przeciwieństwie do Niemiec, w Polsce nie ma ugrupowań lewackich. Polscy ultrasi są politycznie po konserwatywnej, prawej stronie."

Legia w komunikacie potwierdziła, że do ataku doszło. W oświadczeniu czytamy, że klub analizuje okoliczności zdarzenia.

"Klub ma świadomość silnych emocji związanych z niepowodzeniem sportowym drużyny, ale jednoznacznie potępia wyrażanie ich w sposób odbiegający od przyjętych norm.

Podstawową zasadą w Legii powinna być zasada wzajemnego szacunku, nawet w trudnych i konfliktowych sytuacjach klub nie będzie tolerował przekraczania normalnie obowiązujących granic.

Legia będzie dalej wnikliwie analizowała wszystkie fakty związane z incydentem i na podstawie wyciągniętych wniosków podejmie wszelkie możliwe działania, aby zapewnić zawodnikom i wszystkim pracownikom klubu pełne bezpieczeństwo" - czytamy w komunikacie.

Reklama

RK


Dowiedz się więcej na temat: Legia Warszawa

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje