• 1 .Lech Poznań (22 pkt.)
  • 2 .Górnik Zabrze (22 pkt.)
  • 3 .Zagłębie Lubin (22 pkt.)
  • 4 .Jagiellonia Białystok (20 pkt.)
  • 5 .Wisła Kraków (20 pkt.)
  • 6 .Legia Warszawa (19 pkt.)
  • 7 .Korona Kielce (18 pkt.)
  • 8 .Śląsk Wrocław (17 pkt.)

Piłkarze Legii Warszawa pobici przez kiboli

Dotkliwa porażka Legii Warszawa w Poznaniu z Lechem (0-3) rozwścieczyła pseudokibiców stołecznego klubu. Jak poinformował Krzysztof Stanowski, grupa szalikowców pobiła piłkarzy na parkingu przy Łazienkowskiej.

Legia w tym sezonie spisuje się poniżej oczekiwań. Włodarze stołecznego klubu podjęli decyzję o zmianie trenera - Jacka Magierę zastąpił Chorwat Romeo Jozak. Nic to jednak nie dało, bo legioniści nadal zawodzą. Tydzień temu przegrali w Białymstoku z Jagiellonią (0-1). W niedzielę w szlagierze 11. kolejki ponieśli porażkę z Lechem. Legioniści zapewne przypuszczali, że słaba postawa w tak prestiżowym spotkaniu spowoduje frustrację kibiców. Nie przypuszczali chyba jednak, że czeka ich takie "powitanie", kiedy wrócą z Poznania.

Według "Przeglądu Sportowego", piłkarze oberwali od pseudokibiców z "liścia" w twarz. Dostało się też asystentowi trenera Aleksandarowi Vukoviciowi. Cała sytuacja miała miejsce na klubowych obiektach, które są monitorowane. Szalikowcy oszczędzili Jozaka, który po spotkaniu nie krył rozgoryczenia postawą zawodników.

"Czuję się zdradzony przez własnych piłkarzy. Muszę się zastanowić, co zrobić. Zimą będzie czas, żeby podjąć jakieś działania" - mówił chorwacki szkoleniowiec. ""Dziś wstyd jest mi nazywać siebie trenerem po takim meczu" - dodał. "W przerwie i po meczu w szatni padło wiele ostrych słów. Musimy wszystko wywrócić do góry nogami i zmienić diametralnie sposób naszej gry. Dzisiaj wszystko to, o czym dyskutowaliśmy, zniknęło po pierwszym gwizdku sędziego" - stwierdził Jozak.

Reklama

"Nie ma na razie oficjalnego zgłoszenia, ale sprawdzamy, czy doszło do jakiegoś zdarzenia. Mamy wiele telefonów w tej sprawie" - zaznaczył dyżurny sekcji ds. prasowo-informacyjnych Komendy Stołecznej Policji.

To nie pierwszy przypadek, że pseudokibice w taki sposób chcą "zmotywować" piłkarzy do lepszej gry. W 2011 roku głośno było o pobiciu Jakuba Rzeźniczaka przez przywódcę kibiców Legii po porażce z Ruchem Chorzów. Atak był rewanżem za ostrą ripostę zawodnika w kierunku fanów.

Ostatnio najbardziej zagorzali fani Piasta Gliwice ostro zareagowali po porażce z Arką Gdynia. Negocjował z kibicami bramkarz Jakub Szmatuła, ale po kilku minutach cała drużyna Piasta musiała wysłuchać pretensji szalikowców.

W 2009 roku niezadowoleni ze słabych wyników fani Górnika Zabrze wtargnęli na trening, żeby "zmobilizować" zawodników. Ludzie mieniący się kibicami "tłumaczyli" piłkarzom, czego od nich oczekują i kazali im założyć koszulki z napisem: "Nie wystarczy tylko biegać lub trochę się starać, z naszym herbem na sercu trzeba zapi...".

RK


Dowiedz się więcej na temat: Legia Warszawa

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama