• 1 .Lech Poznań (22 pkt.)
  • 2 .Górnik Zabrze (22 pkt.)
  • 3 .Zagłębie Lubin (22 pkt.)
  • 4 .Jagiellonia Białystok (20 pkt.)
  • 5 .Wisła Kraków (20 pkt.)
  • 6 .Legia Warszawa (19 pkt.)
  • 7 .Korona Kielce (18 pkt.)
  • 8 .Śląsk Wrocław (17 pkt.)

Górnik walczył, Legia nie zawiodła

Legia Warszawa pokonała Górnika Zabrze 2:0 w ostatnim z sobotnich spotkań 17. kolejki Orange Ekstraklasy. Zespół trenera Jana Urbana nie zawiódł swoich kibiców, potwierdzając, że w końcówce jesieni doszedł do wysokiej formy.

Warszawianie rozpoczęli od mocnego uderzenia. W 4. minucie Miroslav Radović zagrał w pole karne do Takesure Chinyamy, a ten nie dał szans Borisowi Peskoviciowi. Była to 10 bramka napastnika Legii strzelona jesienią na boiskach OE.

Reklama

Świetny początek zespołu trenera Jana Urbana mógł świadczyć o tym, że warszawianie zdominują rywali. Gospodarze nie poszli jednak za ciosem. Górnicy podjęli walkę w środku pola i zdobyli nawet lekką przewagę. Groźniejsze akcje konstruowali jednak piłkarze Legii.

W 20. minucie poważnego urazu nabawił się obrońca gości Tomas Papeckys. Przy linii pola karnego Dickson Choto w niebezpieczny sposób wybił mu piłkę spod nóg. Sędzia uznał, że nie było faulu, ale zniesiony na noszach zawodnik nie wrócił już na plac gry. Podobny los spotkał innego piłkarza gości - Marisa Smirnovsa, który został zmieniony w trzeciej minucie drugiej połowy.

Po przerwie zabrzanie nadal próbowali dostać się przed bramkę rywali, a do sytuacji strzeleckich dochodzili warszawianie. Najpierw przymierzył z dystansu Edson, lecz Pesković obronił. W 66. minucie Edson wyłożył piłkę na 4. metr, ale Chinyama nie trafił do siatki.

Po raz pierwszy gorąco pod bramką Legii w drugiej połowie było dopiero w 72. minucie. Tomasz Hajto mocno wyrzucił piłkę z autu, a Tomasz Zahorski wygrał walkę w powietrzu z Dicksonem Choto, ale główkował minimalnie niecelnie. Po chwili Piotr Madejski huknął z dystansu, ale Jan Mucha odbił piłkę.

Legia odpowiedziała w 77. minucie - Chinyama przegrał pojedynek z Peskoviciem, a po chwili Edson trafił w poprzeczkę. Po jednej z kolejnych kontr Legii Maciej Rybus podwyższył na 2:0 (świetna asysta Chinyamy).

Legia Warszawa - Górnik Zabrze 2:0 (1:0)

Bramki: 1:0 Takesure Chinyama (3.), 2:0 Maciej Rybus (87.).

Żółta kartka - Legia Warszawa: Jakub Rzeźniczak.

Sędzia: Zdzisław Bakaluk (Olsztyn). Widzów 8 000.

Legia: Jan Mucha - Jakub Rzeźniczak, Dickson Choto, Wojciech Szala, Tomasz Kiełbowicz - Miroslav Radović (84. Maciej Rybus), Aleksandar Vuković, Roger (90. Maciej Korzym), Piotr Giza (87. Martins Ekwueme), Edson - Takesure Chinyama.

Górnik: Boris Peskovic - Michal Pazdan, Tomasz Hajto, Maris Smirnovs (48. Sławomir Jarczyk), Tadas Papeckys (24. Adam Marciniak) - Piotr Malinowski, Jerzy Brzęczek, Adam Danch (73. Tomasz Moskal), Piotr Gierczak, Piotr Madejski - Tomasz Zahorski.

***

Gorące spięcia pod bramką! Najciekawsze sytuacje! Kontrowersje Orange Ekstraklasy! Tylko u nas! Zobacz Magazyn Ligowy. Skróty meczów możesz obejrzeć na naszych stronach, możesz też ściągnąć na telefon komórkowy!

Dowiedz się więcej na temat: Orange | Zabrze | Warszawa | Legia Warszawa

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje