• 1 .Lech Poznań (23 pkt.)
  • 2 .Górnik Zabrze (23 pkt.)
  • 3 .Zagłębie Lubin (23 pkt.)
  • 4 .Jagiellonia Białystok (20 pkt.)
  • 5 .Wisła Kraków (20 pkt.)
  • 6 .Korona Kielce (19 pkt.)
  • 7 .Legia Warszawa (19 pkt.)
  • 8 .Śląsk Wrocław (17 pkt.)

Będzie wewnątrzpolicyjna kontrola

Przeprowadzenie wewnętrznej kontroli dotyczącej postępowania funkcjonariuszy w związku z zatrzymaniem w ubiegłym tygodniu w Warszawie ponad 750 kibiców zapowiedziała w środę Komenda Stołeczna Policji.

Stołeczna policja poinformowała, że będzie przeprowadzona szczegółowa wewnątrzpolicyjna kontrola "postępowań związanych z zatrzymaniem pseudokibiców". "Funkcjonariusze mają teraz za zadanie sprawdzić, na ile stawiane w mediach zarzuty są wiarygodne i prawdziwe" - głosi oświadczenie zamieszczone na stronach internetowych KSP.

Reklama

Jak dodano, postępowanie kontrolne będzie objęte nadzorem Komendy Głównej.

Jednocześnie policja poprosiła o kontakt wszystkich, którzy mogą posiadać informacje lub dowody na ewentualne niewłaściwe zachowanie funkcjonariuszy. Osoby dysponujące na przykład zdjęciami, nagraniami lub innymi materiałami ukazującymi niewłaściwe zachowanie policjantów powinny zgłaszać się do Wydziału Kontroli KSP lub dzwonić na numer tel.: (22) 603 60 74 w godz. od 8 do 16.

Ponadto w oświadczeniu poinformowano, iż komendant stołeczny zwrócił się do "zainteresowanych tym tematem" Rzecznika Praw Obywatelskich oraz Fundacji Helsińskiej z ofertą pełnego dostępu do informacji będących w posiadaniu KSP. - Policji zależy bardzo, by ta sytuacja nie pozostawiała jakiegokolwiek cienia wątpliwości co do postępowania policjantów - podkreślono w oświadczeniu.

Według KSP do tej pory nie ma faktów, które potwierdzałyby medialne informacje o przekroczeniu uprawnień przez funkcjonariuszy.

We wtorek dziennik "Polska" podał, że "w komisariatach masowo znęcano się nad kibicami". Pytani przez gazetę kibice mówili dziennikarzom m.in., że policjanci niektórym zatrzymanym "kazali się rozebrać do naga i zaczęli kopać". W środę "Życie Warszawy" opublikowało relacje kibiców, którzy twierdzą, że podczas zatrzymania zostali m.in. pobici przez policjantów, a także zdarzały się kradzieże telefonów i pieniędzy.

W ubiegły wtorek wieczorem policja zatrzymała w Warszawie 752 kibiców zmierzających na mecz między Legią Warszawa a drugim stołecznym klubem - Polonią - w Pucharze Ekstraklasy. Osoby te były konwojowane przez policjantów na stadion Polonii przy ulicy Konwiktorskiej. Podczas tego konwoju doszło do zamieszek. Pseudokibice Legii oraz kilku innych drużyn obrzucili policjantów kamieniami i petardami.

Łącznie 688 osobom postawiono zarzuty, w większości - czynnego udziału w zbiegowisku o charakterze chuligańskim. Wobec 454 osób zastosowano tzw. zakaz stadionowy, a 372 otrzymało dozór policyjny. 235 zatrzymanych dobrowolnie poddało się karze - przeważnie dwóch lat więzienia w zawieszeniu. W poniedziałek sąd odmówił aresztowania ośmiu kibiców podejrzanych m.in. o czynną napaść na policjantów uznając, że wobec podejrzanych wystarczy dozór policji.

W swym środowym oświadczeniu KSP zaznaczyła, że "interwencja policyjna miała miejsce dopiero przed stadionem Polonii, kiedy to pierwsze kamienie i zapalone race poleciały ze zgromadzonego tam tłumu w kierunku policjantów i przypadkowych osób". Ponadto, "na stojące na czerwonym świetle na ul. Konwiktorskiej samochody prywatne wskakiwali kolejni pseudokibice".

W środę Zarząd Stowarzyszenia Kibiców Legii Warszawa zdecydował, że złoży do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez policjantów podczas zatrzymań i przesłuchań kibiców. Do tej pory do Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieścia wpłynęło też 28 zażaleń na dokonane zatrzymania.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Warszawa | policja | KSP | kontrola

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje