• 1 .Lech Poznań (18 pkt.)
  • 2 .Górnik Zabrze (16 pkt.)
  • 3 .Zagłębie Lubin (16 pkt.)
  • 4 .Legia Warszawa (16 pkt.)
  • 5 .Wisła Kraków (16 pkt.)
  • 6 .Jagiellonia Białystok (15 pkt.)
  • 7 .Sandecja Nowy Sącz (14 pkt.)
  • 8 .Śląsk Wrocław (13 pkt.)

Smuda: Padliny grać nie możemy

W niedzielę Lech Poznań podejmuje PGE GKS Bełchatów w ramach 7. kolejki Orange Ekstraklasy. Mecz zapowiadany jest jako pojedynek wielkich osobowości trenerskich - Franciszka Smudy i Oresta Lenczyka.

"Szanujemy się, dzwonimy do siebie i pomagamy sobie. Nigdy się nie zdarzyło, żebyśmy się nawzajem wyzywali czy opluwali" - powiedział "Franz".

Reklama

"Ja tam kibicuję Orestowi. Wkurzałem się, gdy Bełchatów odpadł z europejskich pucharów. Zawsze jestem z nim szczery, ufam mu, nigdy nie okłamuję" - dodał szkoleniowiec "Kolejorza".

W tym sezonie Lech ma włączyć się do walki o mistrzowską koronę. "Padliny grać nie możemy, bo tego by nam kibice nie wybaczyli. Ale moja maszyna jeszcze nie funkcjonuje właściwie przez 90 minut. Zastanawiam się, w jakim składzie zagramy z Bełchatowem. Bo przecież wielu piłkarzy rozjechało mi się po świecie i nie wiem, czy zdążą wrócić" - stwierdził Smuda.

"Z Lenczykiem łączą nas dwie rzeczy. Po pierwsze, mieszkamy w Krakowie, a po drugie: żaden z nas nie lubi przegrywać. Jesteśmy charakterni. Ale ja to mam prawdziwy ból głowy z tym Orestem. Siedzę, oglądam mecz za meczem i za nic nie mogę rozgryźć, co on tam dla mnie przygotował" - podkreślił opiekun ekipy z Poznania.

Super Express/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: mecz | Bełchatów | Lech Poznań | Franciszek Smuda

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje