• 1 .Wisła Kraków (12 pkt.)
  • 2 .Jagiellonia Białystok (12 pkt.)
  • 3 .Zagłębie Lubin (11 pkt.)
  • 4 .Lech Poznań (8 pkt.)
  • 5 .Górnik Zabrze (8 pkt.)
  • 6 .Arka Gdynia (7 pkt.)
  • 7 .Legia Warszawa (7 pkt.)
  • 8 .Wisła Płock (7 pkt.)

Lech sprzedał blisko 10 tysięcy karnetów

Lech Poznań sprzedał blisko 10 tysięcy karnetów na rundę jesienną piłkarskiej ekstraklasy. To wynik znacznie gorszy od rekordu (15 056), który klub zanotował pół roku temu przed rundą rewanżową sezonu 2010/11.

Jak powiedział wiceprezes poznańskiego klubu Arkadiusz Kasprzak, nie jest to optymistyczny wynik, ale z drugiej strony nie ma też powodów do tragedii. Blisko dziesięć tysięcy sprzedanych karnetów to dla wielu klubów z polskiej ekstraklasy wciąż nieosiągalny pułap.

Reklama

- Przed sezonem wróżono nam nawet sprzedaż karnetów w granicach 5-6 tysięcy. I to wówczas byłaby tragedia. Blisko dziesięć tysięcy karnetów to nie jest taki zły wynik, ale to pokazuje, że wciąż musimy dużo pracy poświęcić nad marketingiem - mówił Kasprzak.

Jego zdaniem jest kilka przyczyn mniejszego zainteresowania kibiców całorundowymi karnetami. - Przede wszystkim ma na to wpływ protest kibiców przeciwko polityce rządu. W ostatnim meczu z Wisłą Kraków przez 70 minut najzagorzalsi fani ubrali czarne koszulki i oglądali mecz w milczeniu. Dopingowali dopiero przez ostatnie 20 minut, a na pewno cierpi na tym widowisko - przyznał wiceprezes Lecha.

W Poznaniu od nowego sezonu wszystkie osoby, którą chcą kupić karnet bądź pojedynczy bilet, muszą posiadać kartę kibica. Na nią "nabijane" są bilety, a papierowe wejściówki przeszły już do historii.

- Z tym też mieliśmy trochę problemów, bo choć "bombardowaliśmy" kibiców informacjami o konieczności wyrobienia karty kibica, to wiele osób robiło to na ostatnią chwilę. Dwa dni przed meczem z Wisłą przytrafiła nam się jeszcze do tego poważna awaria systemu - zaznaczył.

Kasprzak uważa, że spadek sprzedaży karnetów to również wynik słabej postawy piłkarzy w ostatnim sezonie. - Na pewno to też miało duży wpływ. Ostatni sezon mieliśmy słaby - piąta lokata w lidze i brak awansu do europejskich pucharów sporo nas kosztowało. Przypomnę, że w ubiegłym roku posiadacze karnetów mieli prawo pierwokupu biletów na mecze Ligi Europejskiej z Juventusem Turyn czy Manchesterem City. Taka promocja dotyczyła również nabywców pojedynczych biletów na mniej interesujące mecze ligowe - tłumaczył.

- Nasz klub ma wysokie aspiracje, jaką jest regularna gra w europejskich pucharach. W ostatnich latach tak właśnie było, dwukrotnie graliśmy w fazie grupowej Pucharu UEFA czy Ligi Europejskiej. Kolejny brak awansu do europejskich pucharów byłby dla nas katastrofą - podsumował Kasprzak.

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę T-Mobile Ekstraklasy

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Lech Poznań

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama