• 1 .Górnik Zabrze (19 pkt.)
  • 2 .Zagłębie Lubin (19 pkt.)
  • 3 .Lech Poznań (18 pkt.)
  • 4 .Jagiellonia Białystok (18 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (16 pkt.)
  • 6 .Legia Warszawa (16 pkt.)
  • 7 .Wisła Kraków (16 pkt.)
  • 8 .Korona Kielce (14 pkt.)

Kiełb: Zrobiliśmy to, co mieliśmy zrobić

Skrzydłowy Lecha Poznań, Jacek Kiełb był bardzo zadowolony z czwartkowej wygranej z SC Braga (1-0). - Chodziło nam o to, by nie stracić bramki na własnym stadionie, a może przy okazji coś strzelić. Udało się jedno i drugie - powiedział.

Te słowa Jacka Kiełba właściwie najdokładniej obrazują taktykę Lecha, który nie zdecydował się na frontalny atak. Podobnie zresztą jak goście z Bragi, których bezbramkowy remis, a ten utrzymywał się bardzo długo, zdawał się satysfakcjonować. Obie drużyny liczyły więc na stałe fragmenty gry albo błędy rywali.

Reklama

- Zrobiliśmy to, co mieliśmy zrobić. Nie można więc mieć do nikogo pretensji - mówił Kiełb, który na początku drugiej połowy zastąpił na boisku Jakuba Wilka. Grał lepiej od swojego poprzednika - starał się szarpać akcjami na prawym skrzydle. Lechici próbowali wtedy grać krótkimi podaniami - te długie najczęściej były bardzo niedokładne.

- Śliskie boisko przeszkadzało nam, ale i im. Ciężko było zagrać długą piłkę, musieliśmy grać inaczej - mówił Kiełb, który odczuł słabszą frekwencję na stadionie. Mecz, po decyzji UEFA ograniczającej pojemność stadionu do 75 procent, oglądało bowiem nie 42 tysiące widzów, a tylko 29 tysięcy. - Widać było te puste krzesełka, ale mam nadzieję, że to już ostatni raz - nie kryje piłkarz "Kolejorza".

Kiełb nie chciał oceniać szans Lecha na awans do 1/8 finału w perspektywie rewanżu na wyjeździe. - Mocno w ten awans wierzę, ale nie chcę mówić nic więcej. Trzeba liczyć tylko na siebie, a jak wszyscy będziemy tak myśleć, to na pewno się uda. Za tydzień w Bradze śnieg i zimno nie będą już naszym atutem, tam na pewno trawa będzie zielona - dodał Jacek.

Przed rewanżem w Bradze poznaniaków czeka jeszcze mecz Pucharu Polski z Polonią Warszawa. Kiełb zapewnił, że Lech tego spotkania nie odpuści, bo to nie jest dodatek do Ekstraklasy i Ligi Europejskiej. - Jaki dodatek? Puchar Polski jest dla nas bardzo istotny, musimy go wygrać, bo na obronę tytułu mamy coraz mniejsze szanse. Na pewno nie będzie żadnego odpuszczania - stwierdził.

Piłkarzowi Lecha odpowiada to, że teraz jego zespół będzie regularnie grał co trzy albo cztery dni. - My się bardzo cieszymy, że będziemy grali tak często, kibice pewnie też. Jak się tydzień czeka na spotkanie, to już się monotonnie robi - ocenił Kiełb.

Dowiedz się więcej na temat: Sporting Braga | Jacek Kiełb | Lech Poznań | Liga Europejska

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje