• 1 .Jagiellonia Białystok (39 pkt.)
  • 2 .Lechia Gdańsk (39 pkt.)
  • 3 .Legia Warszawa (35 pkt.)
  • 4 .Bruk-Bet Termalica (33 pkt.)
  • 5 .Lech Poznań (32 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (31 pkt.)
  • 7 .Pogoń Szczecin (26 pkt.)
  • 8 .Arka Gdynia (26 pkt.)

"Franz" zwolni Oresta?

Lech Poznań zapomniał już o porażce z Wisłą Kraków w poprzedniej kolejce Orange Ekstraklasy i wyrusza szukać punktów do Bełchatowa. Dziś wieczorem na stadionie PGE GKS-u na ławkach trenerskich zasiądą najbardziej doświadczeni w tym fachu - Franciszek Smuda i Orest Lenczyk. Ten drugi stąpa po bardzo cienkim lodzie.

Na pytanie czy nie lepiej dać już sobie spokój i wypoczywać "Franz" oburza się. - Ja tego potrzebuję, to mnie nakręca . W Lechu jest jeszcze sporo do zrobienia. Liczy się doświadczenie, a to które zdobywam w Poznaniu, uważam za najcenniejsze w swoim życiu. Owszem, może nie stosuję nowoczesnych metod szkoleniowych - mowa m. in. o komputerze, jednak on mi nic nie daje. Wystawimy jedenaście komputerów, żeby zagrały? Nie! Liczą się umiejętności piłkarskie - mówi z uśmiechem Smuda.

Reklama

- Jedziemy do Bełchatowa walczyć i zdobyć punkty. Chociaż zdaję sobie sprawę, że Orest także stoi pod ścianą. Bełchatowianie nie wygrali żadnego spotkania tej wiosny i słyszałem, że zależy im na pokonaniu Lecha. Jednak żadnej wojny z Orestem nie prowadzę. Świetnie się znamy i do tej pory w spotkaniach naszych zespołów padały remisy. Trzeba to zmienić - mówi szkoleniowiec Lecha.

Tym razem już na pewno nie wystąpi Rafał Murawski. - Wystawienie go w Bełchatowie groziło by "skasowaniem" na resztę sezonu - twierdzi Smuda. - Ale mamy kliku innych zawodników. Jesienią też kombinowaliśmy i punkty przybywały. Wychodzi jedenastu, każdy ma walczyć i koniec! Kikut już doszedł do siebie po sobocie. Nie było sensu go męczyć i przypominać. Teraz nie trafił z odległości 30 cm a w następnym spotkaniu nie trafi z 10 cm. Było - minęło - dodaje Smuda.

Jak mantrę kibice i dziennikarze przypominają trenerowi Lecha o celach postawionych na ten sezon. O mistrzostwie można już pomarzyć. Jednak cały czas realne jest zajęcie miejsce gwarantującego grę w pucharach. Dlatego Franciszek Smuda powtarza, że od teraz każde spotkanie trzeba wygrać. - Obowiązuje zasada "3xW": wychodzimy, walczymy, wygrywamy. I tak ma być wieczorem w spotkaniu z aktualnym wicemistrzem Polski - dodaje trener Lecha.

PGE GKS Bełchatów - Lech Poznań: czwartek, godz. 20

Przypuszczalne składy:

Bełchatów: Kozik - Jarzębowski, Pietrasiak, Stolarczyk, Popek - Wróbel, Strąk, Costly, Rachwał, Garguła - Dziedzic

Lech: Kotorowski - Kucharski, Bosacki, Tanevski, Wojtkowiak - Zając, Bandrowski, Injac, Quinteros - Reiss, Rengifo

Sędzia: Paweł Gil (Lublin)

Maciej Borowski, Poznań

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje