• 1 .Lech Poznań (18 pkt.)
  • 2 .Górnik Zabrze (16 pkt.)
  • 3 .Zagłębie Lubin (16 pkt.)
  • 4 .Legia Warszawa (16 pkt.)
  • 5 .Wisła Kraków (16 pkt.)
  • 6 .Jagiellonia Białystok (15 pkt.)
  • 7 .Sandecja Nowy Sącz (14 pkt.)
  • 8 .Śląsk Wrocław (13 pkt.)

Franz: Uwaga na atak Górnika

Lech Poznań po zdemolowaniu Szwajcarów z Grasshophers Zurich 6:0, w rozgrywkach Pucharu UEFA i zwycięstwie nad Jagiellonią, szykuje się do kolejnego pojedynku w lidze. Tym razem do Poznania zawita Górnik Zabrze. Za kadencji Franciszka Smudy "Kolejorz" zawsze z nim wygrywał.

Górnik Zabrze szumnie zapowiadał przed sezonem, że będzie bić się o czołówkę. Zabrzanie słabo rozpoczęli rundę jesienną. Najpierw zremisowali w derbach Śląska z Ruchem Chorzów 0:0, a w ubiegłym tygodniu przegrali z Arką Gdynia 0:1. Teraz czeka ich wyjazd do Poznania , gdzie czeka rozpędzona lokomotywa. Początek również miała jak ta z wiersza Juliana Tuwima "rusza powoli i ociężale". Mowa o spotkaniu z Bełchatowem. Jednak dwa kolejne mecze pozwalają optymistycznie patrzeć w przyszłość.

Reklama

Jak zawsze trener Franciszek Smuda studzi zapały. - Górnik jest trudnym przeciwnikiem. W poprzednim sezonie wygraliśmy na Bułgarskiej 4:1. Lecz zawodnicy włożyli w to spotkanie sporo sił - podkreśla trener Lecha. - Teraz jednak widzicie, że mam większy komfort niż jeszcze przed rokiem. Mam na tyle szeroką kadrę, że jeśli ktoś z podstawowych piłkarzy z niej wypadnie, to na jego miejsce jest prezentujący podobny poziom zmiennik - dodaje Smuda.

- Do gry powinien być gotowy Zlatko Tanevski. Muszę porozmawiać także z kadrowiczem Rafałem Murawskim. Na pewno będzie zmęczony dlatego należy mu się odpoczynek. Powołania Rafała na kadrę wcale nie psują mi taktyki. Jestem z nich zadowolony, a poza tym Leo trzeba pomóc , aby wyszedł z kryzysu - mówi "Franz".

Smuda zapytany czy kojarzy już nazwiska kadrowiczów z Górnika Zabrze, stanowczo odpowiedział tak. Po roku czasu nie da się przejść obok nich obojętnie. Tomasz Zahorski może w sobotę stworzyć duet z Przemysławem Pitrym, grającym jeszcze do niedawana w Lechu. - Z Przemkiem przywitamy się i porozmawiamy. Na boisku sentymentów jednak nie będzie - mówi Piotr Reiss. - Mam nadzieję, że wyjedzie z Poznania z bagażem bramek.

- Na wizytę Pitrego przy Bułgarskiej najbardziej musi przygotować się bramkarz Krzysztof Kotorowski - dodaje szkoleniowiec Kolejorza. - Zahorski i Pitry to działa Górnika. Na nich musi być wyczulona defensywa Lecha.

Natomiast na czele twierdzy zabrzańskiego zespołu stoi Tomasz Hajto. Dla wielu napastników pojedynek z nim to prawdziwe wyzwanie.

Jednak kibice mają nadzieję, że napastnicy Lecha temu wyzwaniu sprostają. KKS stawiany jest w roli faworyta. Trzeba mieć na uwadze, że piłkarze Górnika również zrobią wszystko, by wywieść ze stolicy Wielkopolski punkty. Franciszek Smuda nie lubi kiedy jego zespół występuje w roli faworyta. Wówczas łatwo o dekoncentrację i bigos gotowy! - Popatrzcie na naszą ligę. Mamy parę zespołów , które rozpoczynają w niej grać. Już pozbierały sobie punkty. Uważam, że w tym sezonie nie ma faworytów w ekstraklasie. Wystarczy trafić na zespół, który będzie dobrze przeszkadzał - podsumował "Franz".

Maciej Borowski, Poznań

Dowiedz się więcej na temat: Lech Poznań | Górnik Zabrze | Franciszek Smuda | Zabrze | Uwaga!

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje