• 1 .Jagiellonia Białystok (49 pkt.)
  • 2 .Legia Warszawa (48 pkt.)
  • 3 .Lech Poznań (48 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (46 pkt.)
  • 5 .Zagłębie Lubin (38 pkt.)
  • 6 .Wisła Kraków (37 pkt.)
  • 7 .Bruk-Bet Termalica (36 pkt.)
  • 8 .Korona Kielce (35 pkt.)

Arka Gdynia - Lech Poznań. Przedsmak finału Pucharu Polski?

Choć jedni i drudzy zarzekają się, że nic nie jest jeszcze przesądzone, to wieczorne starcie Arki Gdynia z Lechem Poznań będzie przedsmakiem tego, co może czekać kibiców 2 maja w finale Pucharu Polski. Tym razem jednak stawką są trzy ligowe punkty – potrzebne tak jednym, jak i drugim.

Lech Poznań walczy o to, by z pierwszej pozycji awansować do grupy mistrzowskiej, a Arka pragnie w ogóle się w niej znaleźć. Na razie jest 10. i do ósmej Korony Kielce traci dwa punkty. Nie da się jednak ukryć, że najprawdopodobniej obie te drużyny zmierzą się ze sobą 2 maja na Stadionie Narodowym w finale Pucharu Polski. Czy więc dzisiaj zdecydują się pokazać wszystkie swoje atuty w bezpośrednim starciu?

Reklama

Na razie obie strony zaprzeczają, że gry w finale są już pewne, choć przecież w pierwszym meczu półfinałowym Arka wygrała na wyjeździe z Wigrami Suwałki 3-0, a Lech w takim sam sposób pokonał Pogoń Szczecin. - Nie jesteśmy w finale, jesteśmy w półfinale, a na finał musimy sobie zasłużyć w rewanżu. Jak to zrobimy, pomyślę o finale. Koncentrujemy się tylko na piątkowym meczu, dalej nie myślę. Tylko na tym z Arką, w piątek, 10 marca - mówił już w naszym języku trener Lecha Nenad Bjelica.

- Widzieliśmy, co zrobiła Barcelona i że można to zrobić: wygrać 4-0 i nie awansować dalej. 3-0 z Pogonią nie daje nam awansu - zarzekał się bramkarz Lecha Matusz Putnocky. Podobnie zresztą wypowiadał się szkoleniowiec Arki Grzegorz Niciński, też wskazał na mecz Barcelony z PSG: - Mamy jeszcze półfinały i jak przejdziemy Wigry, wtedy będziemy mogli mówić o Pucharze Polski. Odkładamy to na miesiąc i skupiamy się na meczu z Lechem, a później z Piastem i Górnikiem Łęczna - dodał.

Lech nie zamierza lekceważyć Arki, Putnocky zapowiedział, że na chwilę dekoncentracji nie pozwala trener Bjelica. - To by było złe w przypadku każdego ze spotkań - przyznaje. - Lech przyjedzie do nas wygrać i nas zdominować. Zobaczymy w piątek, co wyjdzie. Mamy już swój plan i znam skład, a Lech ma duże pole manewru. To firma, nie doszukiwałbym się wielkiej roli osłabień - stwierdził Niciński.

W Lechu nie wystąpią bowiem pauzujący za kartki Tomasz Kędziora i Jan Bednarek, w Arce zabraknie kontuzjowanych: Antoniego Łukasiewicza i Pawła Abbotta. Dodatkowym smaczkiem będzie występ Dariusza Formelli - skrzydłowego młodzieżowej reprezentacji Polski, którego Lech wypożyczył do Arki.  Piłkarz może zagrać przeciwko poznaniakom w lidze, ale nie będzie mógł w ewentualnym finale Pucharu Polski. Formella dziękował swojemu menedżerowi, że zdołał wywalczyć mu taką możliwość. - To szczególny mecz dla mnie, ale na boisku nie ma to znaczenia. Jesienią grałem przeciwko Arce, teraz zagram przeciwko Lechowi. To tylko ciekawostka, nic więcej - mówi Formella. Czy gdyby Lech wygrał 3-2, a dwie bramki dla rywali strzelił właśnie Formella, trener Bjelica miałby powody do radości? - Oczywiście! Nas interesują tylko zwycięstwa, a Darek to wciąż nasz piłkarz i dobrze, że jest w niezłej formie - stwierdził chorwacki trener Lecha.

Początek spotkania w Gdyni - o godz. 20.30.

Andrzej Grupa

Zapraszamy na relację na żywo z meczu Arka Gdynia - Lech Poznań!

Relację można również śledzić na urządzeniach mobilnych

Wyniki, terminarz i tabela Ekstraklasy

Ranking Ekstraklasy - kliknij!


Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje