• 1 .Górnik Zabrze (19 pkt.)
  • 2 .Zagłębie Lubin (19 pkt.)
  • 3 .Lech Poznań (18 pkt.)
  • 4 .Jagiellonia Białystok (18 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (16 pkt.)
  • 6 .Legia Warszawa (16 pkt.)
  • 7 .Wisła Kraków (16 pkt.)
  • 8 .Korona Kielce (14 pkt.)

Araszkiewicz: Lech jest faworytem starcia z Legią

W najbliższy piątek w hicie 7. kolejki Ekstraklasy Legia Warszawa podejmie Lecha Poznań. Napięcie przed starciem odwiecznych rywali rośnie już od kilku dni. Były piłkarz obu drużyn Jarosław Araszkiewicz uważa, że faworytem meczu są goście.

"Na papierze więcej przemawia za Lechem - osiągnął on niezłe wyniki w ostatnich meczach i ma stabilniejszy skład, niż Legia" - powiedział były piłkarz "Kolejorza", a obecnie trener Wisły Płock, Jarosław Araszkiewicz.

Reklama

Lechici w ostatnich spotkaniach spisują się coraz lepiej. Po zwycięstwie we Wrocławiu nad Śląskiem 2-1, zremisowali w Turynie z Juventusem 3-3 w Lidze Europejskiej, a we wtorek awansowali do 1/8 finału Pucharu Polski, eliminując GKS Tychy 1-0. Legioniści również awansowali do kolejnej rundy (1-0 z Pogonią Szczecin), ale w Ekstraklasie przegrali trzy spotkania z rzędu. Sposób na stołeczny zespół znaleźli kolejno napastnicy PGE/GKS Bełchatów, Ruchu Chorzów i - w ostatniej kolejce - Zagłębia Lubin.

"Legia przed sezonem wymieniła więcej niż pół składu. Nowi zawodnicy jednak za bardzo nie wiedzą, co mają robić, gdzie mają biegać i na razie Legia nie za bardzo ma czym straszyć. Nie jest jednak łatwo wkomponować w zespół kilku nowych piłkarzy, pochodzących z różnych krajów i to głównie grających w ofensywie. Trener Maciej Skorża potrzebuje przede wszystkim czasu, pytanie tylko, czy właścicielowi klubu wystarczy cierpliwości. Lech z kolei szukał jednego konkretnego wzmocnienia w ataku. Może nie od razu, ale znalazł piłkarza, który się okazał strzałem w dziesiątkę. Artjoms Rudnevs zdobywa bramki i z 5 metrów, i z 25. A jak trzeba to i głową trafi" - dodał Araszkiewicz, który w latach 80. i 90. reprezentował barwy Lecha z dwuletnią przerwą na służbę wojskową, którą odbył w Warszawie, jako piłkarz... Legii. Doskonale rozumie on zatem specyfikę rywalizacji warszawsko-poznańskiej.

"To są zawsze niezwykle prestiżowe mecze, które rozgrywają się nie tylko między piłkarzami i kibicami. Działacze też chcą sobie coś udowodnić, np. który z klubów jest lepiej zorganizowany, który zrobił lepsze transfery. Przyjazd Legii zawsze przyciągał kibiców i wyzwalał dodatkowe emocje. Piłkarzy Lecha na pewno nie trzeba dodatkowo motywować, tym bardziej, że większość z nich gra już kilka lat w Poznaniu i poznała specyfikę tych spotkań. W Legii jest spora grupa nowych zawodników i nie wiem, czy do końca wiedzą, jaki jest ciężar gatunkowy tego meczu" - podsumował Araszkiewicz.

Mecz Legii z Lechem rozpocznie się w piątek o godz. 20.00

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Jarosław | Legia Warszawa | starcia | Jarosław Araszkiewicz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje