• 1 .Lech Poznań (22 pkt.)
  • 2 .Górnik Zabrze (22 pkt.)
  • 3 .Zagłębie Lubin (22 pkt.)
  • 4 .Jagiellonia Białystok (20 pkt.)
  • 5 .Wisła Kraków (20 pkt.)
  • 6 .Legia Warszawa (19 pkt.)
  • 7 .Korona Kielce (18 pkt.)
  • 8 .Śląsk Wrocław (17 pkt.)

Korona Kielce - Pogoń Szczecin 2-1

Fatalne boisko i konieczność brodzenia w błocie nie przeszkodziły piłkarzom Korony i Pogoni stworzyć emocjonującego widowiska. Korona podniosła się po porażce z Górnikiem i wygrała 2-1. Pogoń przegrała drugi mecz z rzędu.

Mecz rozpoczął się z piętnastominutowym opóźnieniem ze względu na mocno nasiąknięte deszczem boisko, które trzeba było doprowadzić do stanu używalności.

Reklama

Ze względu na "wahania formy" - jak powiedział przed meczem trener Artur Skowronek - w bramce Pogoni stanął Duszan Pernis, zastępując Radosława Janukiewicza, który popełnił błędy w przegranym meczu z Legią Warszawa.

Ta decyzja szkoleniowca szczecinian "spłaciła się" w 36. minucie, kiedy to Słowak efektowną paradą obronił strzał z rzutu karnego Pawła Sobolewskiego. Wcześniej Maciej Dąbrowski sfaulował w polu karnym Pavola Stano.

Niewykorzystana okazja szybko zemściła się na gospodarzach. W 43. minucie Takafumi Akahoshi dośrodkował z rzutu wolnego w pole karne Korony, a Emil Noll celną główką dał gościom prowadzenie.

Bramka Nolla to po części również zasługa trenera Pogoni, bo to właśnie ten zawodnik decyzją szkoleniowca zastąpił etatowego środkowego obrońcę Hernaniego, który musiał pauzować za kartki.

W 46. minucie na boisku w zespole gospodarzy pojawił się Marcin Żewłakow i było to prawdziwe wejście smoka.

Kilkadziesiąt sekund później Żewłakow uderzył potężnie z pola karnego i trafił  w słupek. Za chwilę wyłożył piłkę na szesnastym metrze Arturowi Lenartowskiemu, a ten pięknym strzałem doprowadził do wyrównania.

Gospodarze nacierali coraz mocniej. Dobre okazje miał Maciej Korzym. Choć pod bramką Korony też kilka razy się zakotłowało.

W 77. minucie Korona wyszła na prowadzenie. Pernis odbił w bok uderzenie zza pola karnego Vlastimira Jovanovicia, a Korzym z najbliższej odległości trafił piłką do siatki.

Kielczanie dowieźli prowadzenie do końca. Pogoń nie była w stanie zdobyć wyrównującej bramki.

Oba zespoły zasłużyły na pochwałę za stworzenie w fatalnych warunkach ciekawego widowiska.

Korona Kielce - Pogoń Szczecin 2-1 (0-1)

Bramki: 0-1 Emil Noll (43.), 1-1 Artur Lenartowski (51.), 2-1 Maciej Korzym (77.)

Żółte kartki: Korona Kielce: Janos Szekely, Vlastimir Jovanovic. Pogoń Szczecin: Maciej Dąbrowski.

Sędzia: Marcin Borski (Warszawa). Widzów: 5480.

Korona Kielce: Zbigniew Małkowski - Piotr Malarczyk (53. Tadas Kijanskas), Krzysztof Kiercz, Pavol Stano, Tomasz Lisowski - Janos Szekely (46. Marcin Żewłakow), Vlastimir Jovanovic, Artur Lenartowski, Paweł Sobolewski - Michał Janota, Maciej Korzym (81. Łukasz Sierpina).

Pogoń Szczecin: Dusan Pernis - Peter Hricko, Maciej Dąbrowski, Emil Noll, Przemysław Pietruszka - Adam Frączczak, Maksymilian Rogalski, Wojciech Golla, Robert Kolendowicz (77. Grzegorz Bonin), Takafumi Akahoshi (81. Mouhamadou Traore) - Edi Andradina.

Ekstraklasa: Terminarz, wyniki, strzelcy, tabela. NA ŻYWO

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje