• 1 .Jagiellonia Białystok (49 pkt.)
  • 2 .Legia Warszawa (48 pkt.)
  • 3 .Lech Poznań (48 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (46 pkt.)
  • 5 .Zagłębie Lubin (38 pkt.)
  • 6 .Wisła Kraków (37 pkt.)
  • 7 .Bruk-Bet Termalica (36 pkt.)
  • 8 .Korona Kielce (35 pkt.)

Zagłębie Lubin - Ruch Chorzów 0-1 w meczu 26. kolejki Ekstraklasy

Zagłębie Lubin przegrało z Ruchem Chorzów 0-1 w meczu 26. kolejki Ekstraklasy. Zagłębie miało gigantyczną przewagę, ale w piłce wygrywa ten kto strzela bramki. Bohaterem "Niebieskich" kolejny raz został Jarosław Niezgoda. Słowa pochwały należą się też bezbłędnemu Liborowi Hrdliczce.

Zobacz  zapis relacji na żywo z meczu Zagłębie Lubin - Ruch Chorzów!

Reklama

Relację można było również śledzić na urządzeniach mobilnych

Zagłębie mogło wejść mecz w najlepszy z możliwych sposobów - już w pierwszej minucie Łukasz Janoszka powinien skierować piłkę do siatki, ale z kilku metrów nieczysto trafił w piłkę i ta poszybowała obok bramki.

W odpowiedzi Łukasz Moneta doszedł do strzału po rzucie rożnym, ale również spudłował.

Zagłębie miało optyczną przewagę, ale nie do końca potrafiła przełożyć jej na klarowne sytuacje. Groźnie bywało niemal wyłącznie po rzutach rożnych, kiedy do strzałów dochodzili Sebastian Madera, Adam Buksa oraz Aleksandar Todorovski. Żaden z nich nie potrafił jednak skierować piłki do siatki.

Z dobrej strony w ofensywie pokazał się Daniel Dziwniel. Po tym jak wdarł się z piłką w pole karne i wyłożył ją nadbiegającemu koledze mogła paść bramka, ale strzał przyjął na ciało obrońca Ruchu.

"Miedziowi" dłużej utrzymywali się przy piłce, ale najlepszą okazję w pierwszej połowie miał Miłosz Przybecki. Na dziesięć minut przed końcem pierwszej połowy wyszedł na sytuację sam na sam i - mimo że nikt go nie atakował - fatalnie przeniósł piłkę nad poprzeczką. Siłowe rozwiązanie okazało się błędnym wyborem.

W pierwszej części gry mecz cechował się grą fair-play: sędzia odgwizdał zaledwie pięć fauli.

Gospodarze zdominowali rywala w drugiej części spotkania. Długimi fragmentami rozgrywali piłkę na połowie Ruchu i bombardowali rywala dośrodkowaniami w pole karne. Tam jednak rządził Libor Hrdliczka i dowodzona przez niego defensywa.

Bardzo dobrą okazję zmarnował ponownie Janoszka, który znów strzelał z woleja i tak jak uprzednio trafił w boczną siatkę.

Ruch z kolei przed długi czas nie potrafił wyprowadzić żadnej składnej kontry. Do czasu, aż Patryk Lipski obsłużył genialnym podaniem Jarosława Niezgodę. Odcinany do tej pory od podań napastnik wyszedł na sytuację sam na sam i ze spokojem pokonał Martina Polaczka.

Na dziesięć minut przed końcem drużyna z Lubina była bliska wyrównania, lecz dośrodkowanie Todorovskiego niemal z linii bramkowej wybił Martin Konczkowski. Po chwili Macedończyk uderzał na bramkę po rzucie rożnym, a zmierzającą do bramki piłkę w ostatniej chwili wybił Łukasz Moneta.

Okazję do wyrównania miał także Kamil Mazek, ale z sześciu metrów przeniósł piłkę nad poprzeczką.

Zwycięstwo pozwoliło Ruchowi opuścić strefę spadkową, a Łukaszowi Surmie na miłe obchody jubileuszu. Mecz z Zagłębiem był bowiem jego 550. spotkaniem w Ekstraklasie.

Wojciech Górski

Po meczu powiedzieli:

- Nie był to dla nas łatwy mecz. Zagłębie chciało wygrać i tym samym postawić kropkę nad i, aby wystąpić w pierwszej ósemce. W pierwszej połowie nie zagraliśmy najlepszego meczu tej wiosny, ale mieliśmy bardzo dobrą okazję Miłosza Przybeckiego. W drugiej połowie inicjatywę nadal miało Zagłębie, ale to my zdobyliśmy gola po strzale Jarosława Niezgody. Wynik był jednak do końca sprawą otwartą. Mogę pogratulować mojej drużynie. Graliśmy już lepsze mecze wiosną, ale sztuką jest nie przegrywać właśnie w takich przypadkach, jak to dzisiejsze spotkanie. Te trzy punkty kosztowały nas dużo zdrowia i było to widać na boisku. Bardzo cenne zwycięstwo na bardzo trudnym terenie - ocenił trener Ruchu Chorzów, Waldemar Fornalik.

- Piłka nożna jest niesprawiedliwa, bo moim zdaniem nie zasłużyliśmy dzisiaj na porażkę. Oddaliśmy kilkanaście strzałów i statystyki były po naszej stronie. Chcieliśmy grać w piłkę i się odpowiednio bronić, ale Ruch potrafił wykorzystać swoje atuty, bo wykorzystał jeden ze swoich kontrataków. Chcemy grać podobnie, ale z większą skutecznością. Dzisiaj cierpimy, ale nie zejdziemy z drogi kreowania gry. Zagłębie jeszcze się w tym sezonie pokaże z dobrej strony - powiedział szkoleniowiec lubinian, Piotr Stokowiec.

Zagłębie Lubin - Ruch Chorzów 0-1 (0-0)

Bramka: Jarosław Niezgoda (67.)

Żółta kartka: Urbańczyk

Sędzia: Tomasz Musiał (Kraków). Widzów: 5479.

KGHM Zagłębie Lubin: Martin Polaczek - Aleksandar Todorovski, Lubomir Guldan, Sebastian Madera, Daniel Dziwniel - Krzysztof Janus (77, Arkadiusz Woźniak), Łukasz Piątek (85, Kamil Mazek), Jarosław Kubicki, Filip Starzyński, Łukasz Janoszka (73, Jan Vlasko) - Adam Buksa.

Ruch Chorzów: Libor Hrdliczka - Martin Konczkowski, Rafał Grodzicki, Michał Helik, Marcin Kowalczyk - Miłosz Przybecki, Łukasz Surma, Maciej Urbańczyk, Patryk Lipski, Łukasz Moneta (85, Adam Pazio) - Jarosław Niezgoda (81, Eduards Visnakovs).

Wyniki, terminarz i tabela Ekstraklasy

Ranking Ekstraklasy - kliknij!

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje