• 1 .Górnik Zabrze (19 pkt.)
  • 2 .Zagłębie Lubin (19 pkt.)
  • 3 .Lech Poznań (18 pkt.)
  • 4 .Legia Warszawa (16 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (16 pkt.)
  • 6 .Wisła Kraków (16 pkt.)
  • 7 .Jagiellonia Białystok (15 pkt.)
  • 8 .Korona Kielce (14 pkt.)

Zły Lech u siebie gra z podrażnionym Górnikiem

Przy Bułgarskiej o godz. 19 będzie ciekawie choćby dlatego, że zarówno "Kolejorz", jak i Górnik po porażkach w drugiej kolejce nie mogą sobie pozwolić na kolejne wpadki. Lech będzie wzmocniony najlepszym bramkarzem ligi - Emilianem Dolhą. Górnik też wystawi wszystkie armaty.

Trener Lecha Franciszek Smuda liczy na to, że zespół w całym spotkaniu pokaże takie oblicze, jak w pierwszym kwadransie ostatniego występu w Kielcach, gdy Korona miała kłopoty z przejściem połowy. - Później za dużo było w naszej grze bałaganu, ale w meczu z Górnikiem nie możemy sobie na to pozwolić - podkreśla trener Smuda. I ma nadzieję na solidną grę Henriego Quinterosa. Inna rzecz, że "Franz" ma coraz więcej krytyków w stolicy Wielkopolski, którym nie podobają się jego rozwiązania taktyczne. Z kolei zwolennicy Smudy podkreślają, że jego obrona nie dość, że nie została wzmocniona, to jeszcze osłabiła się po kontuzji Bosackiego.

Reklama

Chcąc wesprzeć Smudę zarząd Lecha zdecydował się na transfery. Ściągnięto 30-letniego Serba Ivana Djurdjevicia (ostatnio w portugalskim Belenenses) i o 10 lat młodszego Jakuba Szałka (grał w KP Police z incydentalnym wypożyczeniem do Pogoni Szczecin). Obaj zostali w piątek zatwierdzeni do gry i będą mogli wystąpić przeciw zabrzanom. Dla fanów "Kolejorza" najważniejsze jest to, że po pauzie w spotkaniu z Koroną na boisko wraca kapitan Piotre Reiss. Popularny "Reksio" miał podejrzenie naderwania mięśnia, ale z jego dyspozycją wszystko już jest w porządku. Nie wiadomo tylko jak na formę tego napastnika wpłynie zamieszanie związane z zaangażowaniem się piłkarza w pomoc poznańskim siatkarkom. Zarząd Lecha zareagował ostro i w oświadczeniu przypomniał "Reksiowi", że kontrakt z klubem zabrania mu angażowania się i wykorzystywania swego wizerunku dla innych organizacji sportowych.

Górnik poskromiony przez Legię będzie się starał chociaż zremisować na trudnym terenie. W porównaniu do ostatniego występu zabrzanie będą wzmocnieni. W ich obronie znajdzie się stoper Tomasz Hajto, który na pewno pomoże Jerzemu Brzęczkowi w dowodzeniu drużyną na murawie. Najpewniej zabraknie jeszcze nowego bramkarza Borisa Peskovicia, bo do piątku formalności związane ze zgłoszeniem tego piłkarza nie zostały jeszcze wypełnione. Na wszelki wypadek Pesković przyjechał z zespołem do Poznania (podopieczni Ryszarda Wieczorka już w piątek dotarli do Wielkopolski). - Najwyższa pora, abyśmy zaczęli grać do przodu i stwarzali sobie sytuacje - mobilizuje zespół trener Wieczorek.

Lech Poznań - Górnik Zabrze w sobotę o godz. 19

Przypuszczalne składy

Lech: Dolha - Kikut, Dymkowski, Tanevski, Djurdjević - Zając, Scherfchen, Qiunteros, Murawski, Pitry - Reiss.

Górnik: Laskowski (Pesković) - Jarczyk - Smirnovs, Hajto, Pawelec - Kiżys, Danch, Brzęczek, Gołoś - Moskal, Zahorski.

Sędziuje Hubert Siejewicz z Białegostoku.

***

Gorące spięcia pod bramką! Najciekawsze sytuacje! Kontrowersje Orange Ekstraklasy! Tylko u nas! Zobacz Magazyn Ligowy Skróty meczów możesz obejrzeć na naszych stronach, możesz też ściągnąć na telefon komórkowy!

Dowiedz się więcej na temat: Franciszek Smuda

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje