• 1 .Jagiellonia Białystok (6 pkt.)
  • 2 .Wisła Kraków (6 pkt.)
  • 3 .Arka Gdynia (4 pkt.)
  • 4 .Cracovia (4 pkt.)
  • 5 .Górnik Zabrze (3 pkt.)
  • 6 .Lechia Gdańsk (3 pkt.)
  • 7 .Zagłębie Lubin (3 pkt.)
  • 8 .Pogoń Szczecin (3 pkt.)

Cracovia - Śląsk Wrocław 1-0 w 28. kolejce Ekstraklasy

Na otwarcie 28. kolejki Ekstraklasy Cracovia pokonała Śląska 1-0 i opuściła strefę spadkową. Wrocławianom ta porażka poważnie ogranicza szanse awansu do czołowej „ósemki”. Goście sami sobie winni, gdyż w II połowie mieli kilka szans na wyrównanie. Na triumf u siebie Cracovia czekała aż 175 dni!

Kliknij, aby zobaczyć zapis relacji na żywo z meczu Cracovia - Śląsk Wrocław

Reklama

Zapis relacji na żywo dla urządzeń mobilnych

Bohaterem meczu został Piotr Polczak, który nie dość, że niwelował zagrożenie pod własną bramką, to zdobył zwycięskiego gola!

Trzęsienie ziemi, jakie w szatni "Pasów" zorganizował po powrocie z Nowego Jorku prezes i właściciel klubu prof. Janusz Filipiak dało konkretne efekty. Piłkarze Cracovii wyszli na boisko z takim animuszem, agresywnością i determinacją, dzięki którym niedawno hokeiści krakowskiego klubu zdobyli mistrzostwo Polski.

Nastawiona na techniczny, poukładany futbol ekipa Śląska nie była w stanie poradzić z siedzącym jej na karku czupurnym rywalem.

Tylko w pierwszej połowie krakowianie, głównie Erik Jendriszek, ale też Sebastian Steblecki i Marcin Budziński wygrali więcej pojedynków, niż od początku roku łącznie. Mało tego, w 40. min Jendriszek huknął na bramkę z 18 m i było to 20. uderzenie (łącznie z zablokowanymi) jego zespołu w tym meczu. W dwóch poprzednich spotkaniach "Pasy" oddały tylko 17 strzałów łącznie!

Podopiecznym Jacka Zielińskiego można było zarzucić wszystko - niedokładność, niecelne strzały i podania, ale nie brak serca do walki.

Po zagraniu z rzutu wolnego Marcina Budzińskiego, Piotr Polczak wykorzystał zbyt pochopne wyjście z bramki Mariusza Pawełka i tylko strącił piłkę, by ta wylądowała w siatce. 1-0 do przerwy to był najniższy wymiar kary dla przytłoczonego Śląska. Za wyjątkiem uderzenia w środek bramki Kamila Dankowskiego, goście byli bezradni.

Wyższe prowadzenie gospodarzom powinien zapewnić Mateusz Szczepaniak, jednak brakowało mu siły i precyzji przy próbach pokonania Pawełka. Z kolei uderzenia Stebleckiego były blokowane.

W przerwie okazały puchar za zdobycie tytułu mistrzowskiego zaprezentowali trener hokeistów Comarch Cracovii Rudolf Rohaczek i napastnik Filip Drzewiecki. Były owacje na stojąco i okrzyki: "Hej, heja heja! Cracovia mistrzem hokeja!".

Na drugą połowę trener wrocławian Jan Urban posłał Kamila Bilińskiego za Łukasza Zwolińskiego, który zarobił żółtą kartkę za przypadkowe kopnięcie w głowę Huberta Wołąkiewicza. Stoper Cracovii rzucił się pod nogi rywalowi, co było kolejnym dowodem na determinację "Pasów". Jeszcze w I połowie na boisko wszedł Ostoja Stjepanović, zastępując kontuzjowanego Joana Romana. Z nim i Aleksandarem Kovaczeviciem Śląsk zapewnił sobie przewagę w środku pola. Cracovia czyhała na kontry. Po jednej Steblecki minął Piotra Celebana, przełożeniem na lewą nogę, ale jego strzał obronił Pawełek.

W 69. min Śląsk był bliski wyrównania po składnej akcji i dograniu przez Riotę Moriokę do Bilińskiego, ale Grzegorz Sandomierski obronił. Bramkarz krakowian stanął też na wysokości zadania, gdy za moment złapał piłkę po uderzeniu Roberta Picha z 17 m.

Cracovia straciła kontrolę nad meczem, wraz z utratą sił. Skurcze mięśni wymusiły zdjęcie Stebleckiego i zastąpienie go Mateuszem Cetnarskim, który borykał się w tygodniu z infekcją, z powodu której opuścił kilka treningów. Kontuzja Jendriszka oznaczała kolejną zmianę z konieczności: za Erika wszedł jego rodak Tomasz Vestenicky.

Aleksandar Kovaczević rozrzucał podania na skrzydła, głównie na prawe, do Sita Riery, ten posyłał kąśliwe dośrodkowania i pod bramką gospodarzy robiło się gorąco.

W 79. min, po akcji Kovaczevicia, Robert Pich wpadł w pole karne i uderzył technicznie. Sandomierskiego uratował fakt, że piłka minimalnie minęła dalszy słupek

Później tak dobrych szans wrocławianie już nie mieli. Trzy punkty zostały w Krakowie.

Prof. Filipiak przed meczem spotkał się z delegacją kibiców, którzy zgłaszali sporo uwag do pracy wiceprezesa klubu Jakuba Tabisza. Świadkowie twierdzą, że profesor wyszedł ze spotkania wyraźnie poruszony.

28. kolejka Ekstraklasy:

Cracovia - Śląsk Wrocław 1-0 (1-0)

Bramka:

1-0 Polczak (9. Z podania Budzińskiego)

Sędziował Bartosz Frankowski z Torunia.

Żółte kartki: Budziński (29.), Vestenicky (80.) oraz Zwoliński (40.), Morioka (49.), Dankowski (53.).

Widzów 6342.

Z Krakowa Michał Białoński

Ekstraklasa: wyniki, tabela, strzelcy, terminarz

Ranking Ekstraklasy - kliknij!

Dowiedz się więcej na temat: Cracovia | Śląsk Wrocław | Ekstraklasa

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje