• 1 .Lech Poznań (22 pkt.)
  • 2 .Górnik Zabrze (22 pkt.)
  • 3 .Zagłębie Lubin (22 pkt.)
  • 4 .Jagiellonia Białystok (20 pkt.)
  • 5 .Wisła Kraków (20 pkt.)
  • 6 .Legia Warszawa (19 pkt.)
  • 7 .Korona Kielce (18 pkt.)
  • 8 .Śląsk Wrocław (17 pkt.)

Baran: Trzeba "wydrzeć" wygraną

- Ważne, aby udało się zwyciężyć, nawet "wydrzeć" wygraną, tak jak to pokazała Odra w meczu z nami - powiedział Arkadiusz Baran, pomocnik Cracovii o czekającym ten zespół spotkaniu z PGE GKS Bełchatów w 12. kolejce ekstraklasy.

- Jeśli nie wygramy z nimi "u siebie", które jest w cudzysłowie, co podkreślam, w Sosnowcu, to sytuacja będzie tragiczna - dodał. Po 11 kolejkach "Pasy" zajmują 14. miejsce w tabeli piłkarskiej ekstraklasy mając tylko punkt przewagi nad Jagiellonią Białystok i dwa nad KGHM Zagłębiem Lubin.

Reklama

- Jeśli mecz z Odrą Wodzisław Śląski był za sześć punktów, to spotkanie z Bełchatowem będzie za ile?

- Ja nigdy nie mówiłem, że mecz jest za sześć punktów, każdy jest za trzy. Wszyscy chcemy w końcu odnieść jakieś zwycięstwo, bo od ostatniego z Lechem Poznań minęło bodajże dwa miesiące i mamy już dość przegrywania.

- W meczach z Legią i Lechem nie tylko zdobyliście punkty, ale zaprezentowaliście też dobrą piłkę. W następnych spotkaniach wyglądało to już zupełnie inaczej, tak jakbyście męczyli się na boisku.

- Dokładnie. My to samo mówimy sobie w szatni. Nie ma nic gorszego dla zawodnika niż, gdy wychodzi na murawę i się męczy. Ważne, aby udało się zwyciężyć, nawet "wydrzeć" wygraną, tak jak to pokazała Odra w ostatnim meczu, które nie było porywającym widowiskiem dla kibica, ale piłkarze z Wodzisławia "wyszarpali" trzy punkty. My musimy to samo zrobić w piątek. Nie interesuje nas ładna gra, ale zwycięstwo.

- Tym bardziej, że na wiosnę każdy mecz jest o przetrwanie, a teraz macie jeszcze lekki komfort psychiczny.

- Już teraz czujemy się jak na wiosnę w zeszłym sezonie. Punktów jest mało i wszyscy nam przypominają, że Cracovia spadła, a my czujemy się jak kilka miesięcy temu i w każdym meczu walczymy o życie. Potrzebujemy zwycięstw, pozostaje tylko pytanie jak to zrobić, skoro nie potrafiliśmy zdobyć punktu nawet w Wodzisławiu Śląskim. Musimy sobie przypomnieć zwycięstwo z Lechem czy remis z Legią i pokonać Bełchatów. Jeśli nie wygramy z nimi "u siebie", które jest w cudzysłowie, co podkreślam, w Sosnowcu, to sytuacja będzie tragiczna.

- A kibice też wam nie pomagają. Do Sosnowca jeździ ich coraz mniej, jeżeli w ogóle się pojawiają.

- Powiem szczerze, że lepiej grać na wyjazdach niż w Sosnowcu, chociaż gdyby nasi kibice w takiej liczbie jechali na wyjazd i tam nas wspomagali, ludzi na stadionie byłoby więcej, a wtedy się inaczej gra, bo zupełnie inna jest atmosfera. Wiadomo, do Sosnowca nie każdy może przyjechać i nam pomóc, choć na pewno by chciał. Zapraszam jednak kibiców, żeby przyjeżdżali na mecze do Sosnowca, bo bez nich gra się ciężko.

- Sytuacja kadrowa też Was nie rozpieszcza. Do kontuzjowanego od pewnego czasu Bartosza Ślusarskiego dołączyli Jakub Grzegorzewski i Michał Goliński, którzy urazów nabawili się w meczu z Odrą.

- Mówię, że musimy wygrać, a żeby tak się stało trzeba strzelać gole. W Wodzisławiu Śląskim z dobrej strony pokazywał się Grzegorzewski, ale wypadł po 20 minutach. Teraz widać jak brakuje nam Bartka Ślusarskiego. Wszyscy doskonale wiedzą jakim jest zawodnikiem, jak walczy z obrońcami, potrafi zdobywać bramki. Z wielkimi nadziejami przychodził do nas Michał Goliński, który jednak mało grał bo złapał kontuzję, ale nie możemy narzekać, bo w Bełchatowie też pewnie mają problemy z urazami i musimy z nimi wygrać.

Dowiedz się więcej na temat: Bełchatów | Odra | wygraj | Sosnowiec | mecz | Milan Baranyk

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje