• 1 .Jagiellonia Białystok (6 pkt.)
  • 2 .Wisła Kraków (6 pkt.)
  • 3 .Zagłębie Lubin (6 pkt.)
  • 4 .Arka Gdynia (4 pkt.)
  • 5 .Cracovia (4 pkt.)
  • 6 .Górnik Zabrze (3 pkt.)
  • 7 .Lechia Gdańsk (3 pkt.)
  • 8 .Pogoń Szczecin (3 pkt.)

Chojnacki: Każda porażka boli

- Chciałbym pogratulować zwycięstwa Jankowi. Każda porażka boli, a w szczególności, gdy bramka pada w ostatnich minutach gry ze stałego fragmentu - żałował szkoleniowiec Arki Gdynia, Marek Chojnacki po porażce 0:1 z Legią Warszawa.

- Po dzisiejszym meczu jestem w miarę zadowolony, jeśli chodzi o grę w defensywie. Sporo nas kosztowało, aby zneutralizować techniczną przewagę przeciwników. Za to mam spore zastrzeżenia do moich zawodników, jeśli chodzi o grę w ofensywie. Tam praktycznie nie istnieli. To było źródłem tego, że nie mogliśmy nawiązać równorzędnej walki, żeby przynajmniej "postraszyć" Legionistów. Mieliśmy ku temu okazje przy stałych fragmentach gry, ale nie wykorzystaliśmy ich tak, jakbyśmy sobie tego życzyli. Mieliśmy następującą taktykę - aby przede wszystkim nie stracić bramki i szukać szansy w kontratakach. Udawało nam się tak do 84. minuty, ale niestety. Bramka padła ze stałego fragmentu gry, w meczu z Legią taka porażka boli podwójnie. Po prostu zabrakło nam dzisiaj atutów w grze w ofensywie.

Reklama

- Przyznał pan, że Arka miała problem w ofensywie. Dlaczego więc pan nie zrobił tam zmiany?

- Do pierwszej zmiany byłem zmuszony. Mateusz powiedział, że źle się czuje. 46. minuta i zmiana, faktycznie, nic do ofensywy niewnosząca. Wtedy Bartek Karwan zgłasza, że boli go ścięgno Achillesa. No i mamy wynik 0:0 do 84. minuty. Nie ukrywam, że chciałem wpuścić na boisko Dariusza Ulanowskiego, żeby bronić chociaż tego wyniku. Czyli dwie zmiany były wymuszone.

- Czy na przestrzeni tych dwóch spotkań, widzi pan progres?

- Cały czas pracowaliśmy nad dwoma elementami, to, co jest w defensywie i to, co jest w ofensywie. Czasu nie mieliśmy za wiele. Kardynalne błędy, które popełniliśmy w Gdańsku drogo nasz kosztowały, bo straciliśmy bramki z "kuriozów". W meczu z Legią, gdzie jak wiadomo jest przewaga techniczna zawodników, mimo wszystko jestem zadowolony z gry w defensywie. Jeśli byśmy porównali mecze z Lechią i Legią, a trzeba zaznaczyć, że to są inne drużyny, to moim zdaniem jest postęp. Dokonaliśmy kilku zmian. Daliśmy Bartka Karwana i Sierberta do ofensywy, sądząc, że to coś da, ale dało niewiele. Aczkolwiek, to nie tylko ich wina, wszyscy mieli banalne straty piłki, nie powinno się to zdarzać na poziomie Ekstraklasy. Takie Legia nam postawiła warunki.

ASInfo/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: bramka | porażka

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje