• 1 .Jagiellonia Białystok (30 pkt.)
  • 2 .Legia Warszawa (29 pkt.)
  • 3 .Lech Poznań (28 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (27 pkt.)
  • 5 .Wisła Kraków (22 pkt.)
  • 6 .Pogoń Szczecin (21 pkt.)
  • 7 .Bruk-Bet Termalica (21 pkt.)
  • 8 .Korona Kielce (20 pkt.)

Arka Gdynia w rundzie jesiennej sezonu 2010/2011

Pokonali pierwszą w tabeli Jagiellonię, a przegrali z ostatnią Cracovią. U siebie zdobyli 15 punktów, czyli tyle ile Legia, a na wyjazdach nie strzelili nawet gola! Oto zespół przeciwieństw - Arka Gdynia.

Wyniki, terminarz i tabela Ekstraklasy

Reklama

Przed startem sezonu trener Dariusz Pasieka przyznał, że zarząd postawił przed jego drużyną zadanie zajęcia ósmego miejsca, a więc jednego z najwyższych w historii występów Arki w Ekstraklasie. Na półmetku rozgrywek piłkarze z Gdyni zajmują przedostatnią pozycję w tabeli, ale do ósmej Polonii Warszawa tracą zaledwie trzy punkty. Szanse na zrealizowanie ambitnego zadania więc wciąż są spore, choć dużo będzie zależeć od tego, czy zespół dysponujący wąską kadrą uda się wzmocnić przed rundą rewanżową.

Najsilniejszą bronią był stadion?

Ostatnie sezony były dla Arki pasmem niepowodzeń, ale po przejęciu sterów przez trenera Dariusza Pasiekę, rozpoczęła się gruntowna przebudowa zespołu, która zaczyna przynosić efekty. Szkoleniowiec rozpoczął od obrony i zmontował defensywę, która jesienią straciła tylko 14 bramek! Szczelniejszą miał tylko lider Ekstraklasy.

Defensywa była zdecydowanie najlepszą formacją Arki, choć złośliwi twierdzą, że najmocniejszą jej bronią była sztuczna murawa. Na Narodowym Stadionie Rugby Arka nie przegrała, cztery mecze wygrała i trzy zremisowała. Wiosną wraca na własny, przebudowany kosztem 85 mln zł stadion z normalną nawierzchnią. Czy będzie on równie trudną twierdzą do zdobycia? Na razie pewne jest jedynie to, że skończą się narzekania przyjezdnych zespołów na sztuczną murawę.

O ile Arka była mocna w Gdyni, to w tabeli biorącej pod uwagę jedynie mecze wyjazdowe na półmetku jest ostatnia. Trzeba przyznać, że kilku przegrać nie powinna (np. z Cracovią, w którym skrzywdził ją arbiter, czy z Polonią Bytom, gdy oba gole straciła po katastrofalnych indywidualnych błędach). Poza tym piłkarze Arki marnowali znakomite okazje w Poznaniu, Chorzowie czy Warszawie.

Jednak zrzucenie winy za fatalny bilans bramkowy na wyjazdach jedynie na nieskuteczność, byłoby spłyceniem problemu. Dariusz Pasieka twierdzi, że przyczyną jest brak umiejętności szybkiego przechodzenia z obrony do ataku. Wiosną przekonamy się, czy diagnoza była trafiona.

Rozpaczliwe wołanie o snajpera

Letnie transfery wypaliły w obronie. Marciano Bruma jest jednym z wyróżniających się obrońców Ekstraklasy. Ante Rożić sprawdza się na środku defensywy, a Emil Noll nie tylko dobrze gra w powietrzu, ale także napędza kontry.

Arka mało goli traciła, ale jeszcze mniej zdobyła. Dziewięć bramek w piętnastu meczach to wynik gorzej niż słaby, ale z drugiej strony trzeba pamiętać, że przed sezonem zespół opuścili piłkarze, którzy w minionych rozgrywkach zdobyli 20 z 28 goli. Strzelecki dorobek gdynian jest prostą odpowiedzią na pytanie o transferowe priorytety.

Joseph Mawaye nie strzelił jeszcze gola. Sprowadzony latem Mirko Ivanovski zdobył tylko jednego, z kolei Rafał Siemaszko strzelał bramki w trzeciej lidze, ale w Ekstraklasie nie zaistniał. Za słaby na nią okazał się także Giovani Duarte. Wprawdzie Tadas Labukas trafił pięciokrotnie, ale w tym momencie Arka najbardziej potrzebuje solidnego napastnika.

Nie tylko transfery

Trener liczy, że przed rundą rewanżową uda się wzmocnić także środek pomocy. Bardzo dobra gra Denisa Glaviny w sparingach sprawiła, że kibice w Gdyni sporo obiecywali sobie po transferze chorwackiego pomocnika. Niektórzy liczyli, że będzie prawdziwym liderem zespołu, ale na razie można powiedzieć o nim, że jest największym pechowcem rundy. W meczu z PGE GKS Bełchatów złamał kość jarzmową i musiał przejść operację twarzy. Jeszcze trochę potrwa zanim wróci do gry.

Już w grudniu Arka testowała 24-letniego peruwiańskiego napastnika Juniora Rossa, a wcześniej również brazylijskiego pomocnika Polonii Warszawa Marcelo Sarvasa. Obaj mają szansę dołączyć do zespołu.

Znak zapytania trzeba postawić także przy pozycji bramkarza. Norbert Witkowski obok świetnych interwencji, miał też koszmarne wpadki. Z kolei Andrzej Bledzewski po operacji dopiero pod koniec rundy wrócił do normalnych treningów. Dariusz Pasieka podkreśla jednak, że ma czterech bramkarzy i dlatego koncentruje się nad zwiększeniem rywalizacji w przednich formacjach.

Transfery to jedno, ale w Arce tkwi potencjał, którego jesienią nie udało się wykorzystać. Po poważnych kontuzjach wrócą do gry tacy piłkarze, jak: Andrzej Bledzewski, Denis Glavina, Robert Bednarek, czy Filip Burkhardt. Atutem tego ostatniego są dobre dośrodkowania ze stałych fragmentów gry, a ten element powinien być o wiele groźniejszą bronią Arki niż jesienią.

Zobacz również:

Legia Warszawa - podsumowanie rundy jesiennej sezonu 2010/2011

Lechia Gdańsk po rundzie jesiennej

Polonia Warszawa: Podsumowanie rundy jesiennej 2010

PGE GKS Bełchatów - podsumowanie jesieni 2010

Śląsk Wrocław w rundzie jesiennej 2010/2011

Jagiellonia Białystok - podsumowanie jesieni 2010

Wisła Kraków - podsumowanie rundy jesiennej

Cracovia w krytycznej sytuacji, zdarzy się cud?

Zagłębie Lubin - podsumowanie jesieni 2010

Widzew po rundzie jesiennej

Dowiedz się więcej na temat: runda jesienna | Dariusz Pasieka | Arka Gdynia

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje