• 1 .Jagiellonia Białystok (6 pkt.)
  • 2 .Wisła Kraków (6 pkt.)
  • 3 .Arka Gdynia (4 pkt.)
  • 4 .Cracovia (4 pkt.)
  • 5 .Górnik Zabrze (3 pkt.)
  • 6 .Lechia Gdańsk (3 pkt.)
  • 7 .Zagłębie Lubin (3 pkt.)
  • 8 .Pogoń Szczecin (3 pkt.)

Arka Gdynia. Grzegorz Niciński: To może być mój ostatni mecz

W przypadku porażki w sobotnim spotkaniu 28. kolejki piłkarskiej ekstraklasy z Pogonią w Szczecinie trener Arki Gdynia zapewne pożegna się z posadą. „Nie urodziłem się wczoraj. Wiem, że może to być mój ostatni mecz” – przyznał Grzegorz Niciński.

Ekstraklasa - sprawdź wyniki, terminarz, tabelę

Na wiosnę Arka zdobyła tylko cztery punkty - jej dorobek to zwycięstwo, remis oraz pięć porażek. Beniaminek ekstraklasy przegrał cztery kolejne mecze - trzy w lidze oraz jedno w Pucharze Polski i w sumie stracił w nich 15 bramek. W ostatnim spotkaniu żółto-niebiescy ulegli u siebie 2-4 występującym w pierwszej lidze Wigrom Suwałki. Była to rewanżowa półfinałowa konfrontacja Pucharu Polski - dzięki wygranej 3-0 w pierwszym meczu gdynianie awansowali jednak do finału.

Reklama

"Spotkanie z Wigrami nam nie wyszło, jednak cel osiągnęliśmy, bo zagramy w finale. Wszyscy w tym meczu zawiedliśmy. Ja też i nie uchylam się od odpowiedzialności. Potrafimy i musimy grać lepiej, bo takie błędy nie przejdą w kolejnych potyczkach. Będą korekty w składzie na mecz z Pogonią" - stwierdził Niciński.

Do bramki zapewne wróci Konrad Jałocha, nie można także wykluczyć innych zmian, głównie w dziurawej defensywie. Pod znakiem zapytania stoi natomiast występ w sobotnim spotkaniu najlepszych strzelców Arki, zdobywców siedmiu goli napastnika Rafała Siemaszki i prawego pomocnika Marcusa Viniciusa. W konfrontacji z Wigrami obaj nabawili się kontuzji.

Na wiosnę poniżej oczekiwań spisuje się także Pogoń, która w siedmiu meczach zdobyła siedem punktów. "Portowcy" wygrali co prawda na inaugurację tej rundy na własnym stadionie 2-1 z Piastem Gliwice, ale później nie zdołali odnieść zwycięstwa w sześciu kolejnych spotkaniach.

W przypadku porażki Arki dojdzie w gdyńskim klubie zapewne do zmiany trenera. "Nie urodziłem się wczoraj. Wiem, że może to być mój ostatni mecz. I na tym ten wątek chciałbym zakończyć" - stwierdził. Gdyby tak się stało, to 44-letni szkoleniowiec straciłby pracę w spotkaniu z drużyną, w której w marcu 1995 roku jako piłkarz debiutował w ekstraklasie.

"Trener Niciński nie dostał od nas żadnego ultimatum. Nie ulega natomiast wątpliwości, że nasz szkoleniowiec, jak sam zresztą mówił, siedzi na beczce z prochem. Lont jest podłączony, a iskra poszła" - powiedział prezes Arki Wojciech Pertkiewicz. 

Dowiedz się więcej na temat: Arka Gdynia | Grzegorz Niciński

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje