Kowalczyk nie wie, gdzie zainauguruje Puchar Świata

W środę Justyna Kowalczyk dowie się, gdzie odbędą się zaplanowane na 19-20 listopada inauguracyjne zawody narciarskiego Pucharu Świata. Trener Aleksander Wierietielny zapewnił, że miejsce startu nie ma dla nich znaczenia i cierpliwie trenują w fińskim Muonio.

Za kłopoty organizacyjne w Beitostoelen, gdzie pierwotnie zaplanowano zmagania, odpowiada brak śniegu. Z tym problemem zmaga się niemal cała Skandynawia. W czwartek odwołano zawody alpejskiego PŚ, które w przyszły weekend miały się odbyć w fińskim Levi. Kowalczyk zamiast do Norwegii w poszukiwaniu białego puchu pojechała aż za koło podbiegunowe.

Reklama

- Muonio znamy doskonale, byliśmy tu przed rokiem. Plany nam się trochę zmieniły, ale nie ma to większego znaczenia. Jesteśmy już po pierwszym treningu i wszystko jest w porządku. Cierpliwie czekamy na decyzję o tym gdzie odbędą się zawody - powiedział Wierietielny.

Polka oprócz treningów ma także w planach trzy starty w Finlandii. W dniach 11-13 listopada weźmie udział w zawodach FIS; w sprincie, na 5 km techniką dowolną i 10 km "klasykiem".

Jeśli w Beitostoelen nie spadnie wystarczająca ilość śniegu. Pucharowa inauguracja prawdopodobnie zostanie przeniesiona do szwedzkiego Oestersund.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: muonio | aleksander wierietielny | Justyna Kowalczyk

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje