Woods zaskoczony przyjęciem po powrocie

Słynny golfista Tiger Woods wraca do gry po aferze seksualnej z jego udziałem. W trakcie pierwszej oficjalnej konferencji prasowej przed turniejem Masters w Auguście podkreślił, że nic się w jego sportowym życiu nie zmieniło i wrócił, by znowu wygrywać.

Pięć miesięcy trwał rozbrat z polem golfowym Woodsa. W czwartek rozpocznie rywalizację w jednym z najbardziej prestiżowych turniejów na świecie.

Reklama

"Nic się nie zmieniło. Przyjechałem tutaj, by wygrywać. To jest dla mnie w tej chwili najważniejsze" - powiedział. Na pytanie, czy przyjechała z nim jego żona i dzieci, tylko przecząco pokręcił głową.

34-letni Amerykanin zaskoczony był przywitaniem jakie sprawili mu jego rywale oraz fani. "Nie spodziewałem się tak gorącego przyjęcia. Niezwykle się cieszę, że mogę znowu powrócić tam, gdzie jest moje miejsce. To całe zamieszanie niesamowicie mnie poruszyło" - przyznał i dodał, że terapia seksualna, której się poddał w styczniu, w wielu kwestiach bardzo mu pomogła.

"Zrozumiałem jaką wartość ma rodzina, matka, żona, dzieci. Sportowo i psychicznie jestem znowu na najwyższym poziomie" - ocenił. Nie chciał jednak zdradzić, czy na spotkania z psychologiem udał się z własnej woli. "Ale na pewno będę je kontynuował" - zapowiedział.

Woods jest uważany za najlepszego golfistę świata. Od wielu lat zajmuje pierwsze miejsce w rankingu najlepiej zarabiających sportowców. Jego majątek szacuje się na ponad miliard dolarów. W listopadzie ubiegłego roku, po nie do końca wyjaśnionym wypadku samochodowym, wybuchł skandal obyczajowy z jego udziałem.

Woods przyznał się do wielokrotnych zdrad małżeńskich i poddał się kuracji w klinice leczącej uzależnionych od seksu. Od tego czasu nie występował w turniejach golfowych.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: zaskoczenie | Woods

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje