Uroczyste powitanie trumny z ciałem Simoncellego

- Jesteśmy tu, by pokazać jak bardzo kochaliśmy tego chłopaka - powiedział prezes Włoskiego Komitetu Olimpijskiego (CONI) Gianni Petrucci na lotnisku w Rzymie podczas uroczystości powitania trumny z ciałem motocyklisty Marco Simoncellego.

Samolotem, którym przetransportowano trumnę z ciałem Simoncellego, przylecieli również jego ojciec Paolo, przyjaciółka Kate i kolega z toru Valentino Rossi. W ceremonii, obok szefa CONI, wzięło udział wielu kibiców i dziennikarzy.

Reklama

Ojciec Simoncellego podziękował za wszelkie wyrazy współczucia oraz kondolencje i przesłał wszystkim kibicom pocałunek od Marco. Z kolei Rossi - przyjaciel, ale i rywal, powiedział: - On był wielkim człowiekiem i sportowcem. Nigdy go nie zapomnę.

Gdy trumna z ciałem motocyklisty była wyjmowana z samolotu, setki pracowników portu lotniczego gromkimi brawami podziękowały mu za sportowe wzruszenia i emocje.

W środę kibice i znajomi będą mogli oddać hołd Simoncellemu. Trumna zostanie wystawiona w teatrze w jego rodzinnej miejscowości Coriano koło Rimini. Na czwartek zaplanowano tam pogrzeb.

24-letni Simoncelli zmarł w wyniku obrażeń po wypadku, jakiemu uległ podczas niedzielnego wyścigu o Grand Prix Malezji na torze Sepang pod Kuala Lumpur. Wpadł w poślizg i stracił kontrolę nad maszyną, po czym upadł na tor. Chwilę później wjechali w niego rozpędzeni Amerykanin Colin Edwards i Rossi. 45-minutowa akcja reanimacyjna nie przyniosła skutku.

Włoch był mistrzem świata w klasie 250 ccm (obecnie Moto2) w 2008 roku. W tym sezonie rozpoczął starty w MotoGP. W czerwcu wywalczył pierwsze pole position w GP Katalonii, a w wyścigach dwukrotnie stawał na podium - na drugim miejscu w GP Australii i trzecim w GP Czech.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: trumny | Valentino Rossi | Motocyklowe MŚ

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama