Tajner przeziębiony

Szkoleniowiec kadry naszych skoczków Apoloniusz Tajner jest poważnie przeziębiony. - Źle się czuje. Idę do łóżka, muszę to zrobić, jeśli mam być sprawny podczas zawodów - powiedział "Przeglądowi Sportowemu" trener.

Tajner był bardzo zadowolony z kwalifikacyjnego skoku Adama Małysz, który dał najlepszemu naszemu zawodnikowi wygraną w tej serii. - Adam do tego skoku założył startowy kombinezon, chciał się naprawdę sprawdzić. Drobniutkie błędy popełnił, lecz generalnie widać, że jest w wielkiej formie - stwierdził Tajner.

Reklama

Szkoleniowiec ocenił też występ pozostałych Polaków. - Tomek (Pochwała) pokazał, ze potrafi dobrze skoczyć i wciąż stać go na więcej. Marcin (Bachleda) awansował, ale zaprezentował się nie najlepiej - ocenił trener start swoich podopiecznych, których zobaczymy w konkursie.

Tajner odniósł się także do nieudanego występu swojego syna, który jako jedyny z naszych nie zakwalifikował się do konkursu. - Tonio był słaby fizycznie, na progu nie wytrzymały mu nogi - nie zapracowały jak trzeba - wyjaśniał szkoleniowiec. Dlaczego tak się stało? Nie wiem, trzeba będzie się nad tym zastanowić. Zabrakło mu niewiele do awansu - dwóch punktów, ale to nieistotne. Możliwości ma, zobaczymy czy zdoła je wykorzystać w niedzielę.

INTERIA.PL/Przegląd Sportowy
Dowiedz się więcej na temat: szkoleniowiec | tajner

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama