"Sport piękny, ale pieniędzy nie daje"

Pięknym i wspaniałym sportem nazwała łyżwiarstwo szybkie mistrzyni olimpijska z Turynu w biegu na 500 m Rosjanka Swietłana Żurowa. Dodała, że nie przynosi on dochodów i dlatego rodzice niezbyt chętnie zapisują swoje pociechy do sekcji panczenów.

- Jazda na łyżwach, jak mało który sport, doskonale kształtuje sylwetkę, szczególnie polecam go kobietom - powiedziała Swietłana Żurowa. - Rodzice rozumują jednak inaczej. Mimo że jest to sport piękny, to jednak nie zapewni finansowej przyszłości. Na jego uprawianiu nie zarobi się na życie. Jedyne na co można liczyć to premie państwowe przy okazji zdobycia olimpijskich medali.

Reklama

Swietłana Żurowa dodała, że w odróżnieniu od tenisa, siatkówki plażowej, lekkoatletyki czy łyżwiarstwa figurowego w łyżwiarstwie szybkim nie ma komercyjnych turniejów, w których za sam udział są wysokie nagrody. - Łyżwiarstwo szybkie trzeba po prostu lubić - powiedziała mistrzyni olimpijska.

36-letnia Świetłana Żurowa zdobyła w Turynie złoty medal w łyżwiarskim biegu na 500 m. Był to największy sukces w karierze rosyjskiej panczenistki. Żurowa sięgnęła po złoto olimpijskie w dziesięć lat od pierwszego ważnego sukcesu w karierze - mistrzostwa świata na 500 metrów. W 2006 roku zdobyła również złoto w wieloboju sprinterskim.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: sporty | łyżwiarstwo | rodzice | mistrzyni | łyżwiarstwo szybkie | sport

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama